Premier Donald Tusk zapowiedział, że podczas półrocznej prezydencji Polska będzie chciała uczestniczyć w spotkaniach strefy euro, by być na bieżąco w sprawie kryzysu zadłużenia w krajach wspólnej waluty. Z kolei rzecznik szefa eurogrupy, Jean-Claude'a Junckera, powiedział, że nic mu nie wiadomo o ewentualnym udziale Polski w spotkaniach ministrów finansów strefy euro. - Nigdy do tej pory nie było przypadku, aby kraj, który nie jest członkiem eurostrefy, brał udział w spotkaniach eurogrupy, nawet jeśli pełni rotacyjną prezydencję - tłumaczył.
Przypomnę, jak dwa lata temu komentował podobne postępowanie partyjny kolega premiera:
To jest w Europie niespotykana sytuacja, w której ktoś się dobija, ktoś podskakuje, na scenie politycznej krzyczy: "mnie weźcie, tak jak w Shreku, mnie weźcie..."
Miejmy nadzięję, że Słamomir Nowak wybije z głowy Tuskowi wpychanie Rostowskiego gdzie nie jego miejsce. Przecież to w Europie niespotykane.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)