61 obserwujących
105 notek
351k odsłon
  2593   0

Dlaczego nie napalm?

Tragedia, która wydarzyła się w sobotni kwietniowy poranek skłoniła do myślenia wiele osób. Jednych zastanawiały nietypowe działania strażaków na miejscu katastrofy, przypominające "zakurkę" przed fajrantem ćwiczeń. Innych nurtował brak służb medycznych, które podobno odesłano zanim dotarły na miejsce, bo "wsje pogibli" i nie było potrzeby nikogo ratować. Bardziej wnikliwi nie potrafili zrozumieć, że duży, blisko 80 tonowy samolot, przewożący na swym pokładzie prezydenta dużego europejskiego kraju wraz z liczącą blisko 100 osób delegacją zapodział się gdzieś śledzącym go służbom. I zanim te spostrzegły jego zniknięcie, na terenie lotniska został odnaleziony jego mocno zdekompletowany wrak. Dodajmy lotniska wojskowego, którego żadne służby mające ochraniać prezydenta i delegację wcześniej nie widziały na oczy. 

Osoby myślące samodzielnie dostrzegały setki sprzeczności. Wiele podawanych faktów przeczyło prawom fizyki i zdrowemu rozsądkowi. Ale społeczność internetowa nie została pozostawiona na pastwę nieodpowiedzialnych wrogów ustroju. W tych trudnych dniach powstał blog http://dlaczegonienapalm.wordpress.com/ mający za zadanie demaskować głupotę, ale by było śmieszniej, nie głupotę przekazów płynących z mediów i z ust polityków, lecz oszukiwanych Polaków. By uniknąć pomówień, a w dalszej konsekwencji straszenia sądami, zamiast pisać o blogu zacytuję dłuższe fragmenty wywiadu, jaki przeprowadził Henryk Jursz z autorem bloga http://dlaczegonienapalm.wordpress.com/zaopiekowac-sie-razaca-glupota/. Sądzę, że prawem wzajemności mogę skomentować wypowiedzi anonimowego autora DNN. 

HJ: Witaj! Nie jest problemem sprawdzić, wchodząc na „Dlaczego Nie Napalm”, kim jesteś i czym się zajmujesz. Mimo to, poproszę Cię abyś się przedstawił i może opowiedział coś o sobie.
DNN: Czym się zajmuję na co dzień, jak sam zauważyłeś, łatwo sprawdzić. W tym przypadku lepiej jednak będzie wspomnieć o tym, że – już nie wiem od jak dawna – interesuję się lotnictwem. Od kilku lat „latam” na VATSIM, a od roku – już „w realu” – na szybowcach.

Autor wykazuje wyraźną niechęć do ujawnienia imienia i nazwiska oraz zawodu. Może nie dość wnikliwie oglądałem blog, ale nie znalezłem informacji o twórcy. Jego prawo. Ja równiez występuję pod nikiem, ale anonimowość w internecie to mrzonka. Wystarczy trochę dobrych chęci.

HJ: Skąd pomysł na „Dlaczego Nie Napalm”? Dlaczego akurat wybrałeś do tego kadry z filmów Monty Pythona?
DNN: Pomysł powstał z buntu przeciw głupocie, rażącej nierzetelności i ignorancji oraz z nieakceptowania braku konsekwencji w epatowaniu nimi. Twórcy tych absurdalnych teorii kiszą się w sosie podobnie paranoicznych jednostek uniemożliwiając jakąkolwiek pozaspiskową polemikę. Pomyślałem więc, żeby uderzyć w sposób dla mnie lekki, a dla dawców cytatów bolesny: poczuciem humoru. Bo głupota najbardziej boi się drwiny. Pomysł bloga, w którym wypowiedzi na temat katastrofy – przepraszam – zamachu, zostają włożone w usta bohaterów skeczy Monty Pythona wydaje się mi niezwykle naturalny. W końcu złączenie ze sobą dwóch absurdów wydaje się idealne. A sama nazwa przyszła mi do głowy w trakcie rozmowy z Tobą – gdy usłyszałem o bombie termo-barycznej od razu powstało mi w głowie pytanie: „a dlaczego nie napalm?”.

Czyta dużo, a może nawet bardzo dużo katując się wypowiedziami ignorantów. Czytanie kilkanaście miesięcy głupot i komentowanie kadrami z filmów jest co prawda łatwiejsze niż komentowanie rysunkami. ale i tak współczuję. Ja przypadkiem zobaczyłem kilka odcinków "Matura to bzdura" i po jednym dniu miałem niesmak bez żadnego komentowania. Wątpię, by ktoś miał ochotę bezinteresownie oglądac np udowadnianie zerowej wiedzy MWzDM prezentowanej na tych filmach przez wiele miesięcy. Szkoda życia. Autor był tak miły, że zechciał poświęcać swój cenny czas (nie wiem ile płacą za godinę) na czytanie również moich komentarzy. Czy dobrze wypadłem  oczami autora. oceńcie Państwo sami. Moje teksty na salonie zostały polubione fejsbukowo przez kilkadziesiąt osób. Dla porównania ilustracja komentarza na dlaczegonienapalm/wordpress.com ani razu. Nic dodać. 
Na blogu można zobaczyć obrazkowe komentarze do wypowiedzi bardzo wielu osób z s24, lecz nie zachęcam do oglądania. Ani to smieszne, ani pouczające. Ot, zwyczajne odwalanie pańszczyzny. 

HJ: Spotykasz się z zarzutami, że nie wyjaśniasz bezsensowności cytowanych wypowiedzi. Dlaczego tego nie robisz na „Dlaczego Nie Napalm”? Czy nie byłoby lepiej objaśniać przy okazji? A może grupie odbiorców Twojego bloga nie jest to potrzebne?
DNN: Nie robię tego, gdyż ten blog nie temu ma służyć. Jest wiele miejsc, gdzie znaleźć można wiedzę z tej dziedziny. Przede wszystkim forum lotnictwo.net.pl. Jest też blog Airborne, na którym autor – pilot – w przystępny sposób tłumaczy wiele lotniczych zagadnień związanych z katastrofą. Te dwa adresy przychodzą mi do głowy na szybko. Jest tego zapewne o wiele więcej,.

Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale