"O zmianach własnościowych w strukturze naszego pisma informujemy Was z satysfakcją i radością. Chyba nie trzeba tłumaczyć, dlaczego sytuacja na rynku mediów wymagała od nas znalezienia „partnera strategicznego”. Nie było to łatwe, gdyż stawianym z naszej strony warunkiem było zagwarantowanie całkowitej niezależności redakcji w tym wszystkim, co dotyczy linii pisma, treści publikowanych materiałów oraz osób, które mają o tym decydować. Zawarta z ITI umowa, oraz fakt, że odstąpiliśmy 49 proc. udziałów (a więc pakiet mniejszościowy), gwarantują zachowanie tożsamości i charakteru pisma, a jednocześnie otwierają przed nim nowe możliwości realizowania projektów, o których ze względów finansowych mogliśmy jedynie marzyć." - pisze w dzisiejszym numerze "Tygodnika Powszechnego" jego naczelny, ks. Adam Boniecki.
Jak podaje portal press.pl "rynek i Kościół wypowiadają się pozytywnie o inwestycji ITI w Tygodnik Powszechny". Z nadzieją informację przyjął abp Józef Życiński, błogosławieństwa udziela abp Kazimierz Nycz i bp Tadeusz Pieronek. Eksperci wyrażają same pochlebne oceny. Transakcja jest jak najbardziej udana.
Grupa ITI niedawno ogłosiła plany stworzenia kanału religijnego, któregorealizacją kierują ks. Sowa i publicysta Newsweeka Szymon Hołownia. Teraz otrzymujemy informacje o przejęciu 49% udziałów w Tygodniku Powszechnym. To przypadek czy szeroko zakrojona ofensywa? Nie wierzę w przypadki. Twórcy kanału religijnego oraz właściciele znacznej części udziałów TP odżegnują się od etykietek "Kościoła otwartego i zamkniętego", "Kościoła łagiewnickiego i toruńskiego". Niestety głos analityków oraz komentatorów zagłusza te niemrawe zaprzeczenia o tworzeniu medialnej alternatywy do imperium z Torunia.
Jakiś czas temu napisałem, że Tygodnik Powszechny stał się dodatkiem religijnym do Gazety Wyborczej. Dzisiaj na portalu press.pl przeczytałem taki oto komentarz Piotra Stasińskiego, wicenaczelnego Wyborczej: "Promujemy autorów ”Tygodnika Powszechnego”, bo to pismo, które jest nam bliskie ze względu na nurt katolicyzmu, który reprezentuje. To katolicyzm otwarty, patriotyczny i oświecony. Skoro w ITI planują uruchomienie kanału religijnego, ich wybór wydaje się słuszny. Z ”Tygodnikiem” mają szansę stworzyć alternatywę dla mediów, które reprezentują katolicyzm zamknięty, jak Radio Maryja czy ”Nasz Dziennik” .
I wszystko jasne.
Mimo wszystko z radością przyjmuję te informacje. Im szerszy rynek zajmujący się tematyką religijna, tym bardziej profesjonalny i interesujący dla zwykłego odbiorcy, który nie jest w stanie przebrnąć przez sążniste teksty na 40 tyś. znaków w Tygodniku, ani dowiedzieć się czegoś wartościowego z Naszego Dziennika.



Komentarze
Pokaż komentarze (19)