W piekne sierpniowe lato 2012 stalo sie to , co bylo od wielu lat niemożliwe. To , ze opozycja nie mogla wygrać z Warszawką - to jedna sprawa, to , że wyborcy nie mogli tego zrobić - to druga. Zbyt duzo policjantow wozilo w bagaznikach karty do glosowania - ot wyjasnienie . Tymczasem poczciwa,wiślana kurzawka - jak gdyby nigdy nic, nie patrząc w sondaże - pokazala dumnej wladzy PO w stolicy - kto tu rządzi ! Efekt taki - Warszawiacy moga zapomnieć na lata o drugiej linii metra, stracili także Wislostradę na waznym odcinku. Eureka - maja wiercić od drugiej strony! Świetnie , ale i tak dojda do koryta Wisły i sytuacja sie powtorzy. W koncu w 1953 roku wiercili od Pragi i przez kurzawke - odpuscili budowe metra. Teraz miliony poszly w prawdziwe bloto,paraliż miasta od wrzesnia - gwarantowany i...podwyzki wszelkich opłat dla mieszkancow - rownież.
Ciekawe - jak pijarowcy z PO-wskiego ratusza beda nawijać Warszwiakom makaron na uszy ? Moze - z klasyki TEY-a -"3 stacje sa już dobre !" Albo - "II linią metra - najszybciej - na plażę nad Wisłą ! " (dalej nie kursuje) .


Komentarze
Pokaż komentarze (10)