Zmiany w podatkach. Tusk z Domańskim właśnie to ogłosili

Redakcja Redakcja Podatki Obserwuj temat Obserwuj notkę 64
Rząd zapowiada duże zmiany w podatkach od 2027 roku. Drugi próg podatkowy ma zostać podniesiony ze 120 do 130 tys. zł, a dla dochodów między 130 a 150 tys. zł pojawi się nowa, 24-proc. stawka PIT. Donald Tusk przekonuje, że na zmianach skorzysta około 3,5 mln podatników, a maksymalna korzyść ma sięgać 3,6 tys. zł rocznie. Więcej zapłacą za to najbogatsi.

Premier Donald Tusk oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przedstawili w środę pakiet zmian w systemie podatkowym. Rząd chce z jednej strony zmniejszyć obciążenia części pracowników zaliczanych do klasy średniej, a z drugiej zwiększyć wpływy od największych przedsiębiorstw i najlepiej zarabiających.

– Postanowiliśmy wspólnie z ministrem Andrzejem Domańskim, aby w dwóch wymiarach ulżyć i pomóc rosnącej klasie średniej, a więc ludziom, którzy zarabiają w Polsce średnio plus i których liczba rośnie – powiedział Donald Tusk. Według analiz premiera z nowych rozwiązań w przyszłym roku ma skorzystać około 3,5 mln podatników. W kolejnych latach, wraz ze wzrostem wynagrodzeń, liczba ta ma się zwiększać.

Drugi próg podatkowy w górę. Nowa stawka 24 proc.

Najważniejsza zapowiedź dotyczy skali podatkowej. Obecnie drugi próg PIT wynosi 120 tys. zł rocznie. Dochód do tej granicy jest opodatkowany stawką 12 proc., natomiast nadwyżka ponad 120 tys. zł – stawką 32 proc. Od 2027 roku granica ma zostać podniesiona do 130 tys. zł. To oznacza, że podatnik zacznie płacić wyższą stawkę dopiero po przekroczeniu tej kwoty.

Rząd chce jednak wprowadzić również dodatkowy poziom opodatkowania. Dochody pomiędzy 130 a 150 tys. zł rocznie mają być objęte stawką 24 proc. Dopiero nadwyżka ponad 150 tys. zł ma podlegać 32-proc. PIT. Przypomnijmy, że PiS od kilku tygodni obiecuje podniesienie drugiego progu podatkowego do kwoty 180 tys. złotych. 

W praktyce skala podatkowa po zmianach rządowych wyglądałaby więc następująco: do 130 tys. zł rocznie płacilibyśmy 12 proc. podatku, od 130 do 150 tys. zł – 24 proc., powyżej 150 tys. zł – 32 proc. Andrzej Domański szacuje, że maksymalna roczna korzyść dla podatnika może wynieść 3,6 tys. zł. Zysk będzie w głównej mierze zależał od wysokości osiąganych dochodów.

Zmiana ma ograniczyć również zjawisko tzw. pełzającej progresji podatkowej. Wraz ze wzrostem nominalnych wynagrodzeń coraz więcej Polaków przekracza bowiem próg podatkowy, nawet jeśli wzrost ich realnej siły nabywczej jest znacznie mniejszy. 


Największe firmy i najlepiej zarabiający zapłacą więcej

Obniżenie obciążeń dla części podatników oznacza jednak mniejsze wpływy do budżetu. Rząd chce je częściowo zrekompensować podwyżkami innych podatków. Jedną z najważniejszych zmian będzie podwyższenie stawki CIT z 19 do 22 proc. dla podmiotów osiągających przychody powyżej 50 mln euro, czyli około 200 mln zł. Nowe zasady mają objąć przede wszystkim duże przedsiębiorstwa i największe koncerny.

– Rząd musi prowadzić odpowiedzialną politykę fiskalną i budżetową – tłumaczył minister Domański. Jak przekonywał, stawka CIT na poziomie 22 proc. nadal będzie zbliżona do średniej w Unii Europejskiej. Więcej mają zapłacić również osoby o najwyższych dochodach. Danina solidarnościowa ma wzrosnąć z 4 do 5 proc. i nadal będzie dotyczyła nadwyżki dochodów ponad 1 mln zł rocznie.

Rząd zapowiedział ponadto powrót do wcześniejszego limitu przychodów uprawniającego do korzystania z ryczałtu. Limit ma wynosić 250 tys. euro, czyli około 1 mln zł. Obecnie jest to 2 mln euro. – Naszym celem jest sprawienie, aby system podatkowy był trochę bardziej sprawiedliwy – przekonywał Tusk. 


Deficyt osiąga rekordy. Rząd szuka dodatkowych wpływów

Zapowiedzi podatkowe pojawiają się w momencie, gdy sytuacja budżetu państwa pozostaje trudna. Z szacunkowych danych Ministerstwa Finansów dotyczących wykonania budżetu po siedmiu miesiącach 2026 roku wynika, że dochody wyniosły blisko 295,66 mld zł. Wydatki były znacznie wyższe i sięgnęły niemal 474,97 mld zł. Według przedstawionych danych deficyt budżetu państwa wyniósł 141,06 mld zł.

Ustawa budżetowa na 2026 rok zakłada dochody w wysokości 647,2 mld zł oraz wydatki sięgające 918,94 mld zł. Maksymalny deficyt został ustalony na 271,74 mld zł. Po lipcu wykorzystano już ponad połowę przewidzianego na cały rok limitu.

W porównaniu z poprzednim miesiącem dziura budżetowa zwiększyła się o ponad 17 mld zł. To właśnie koniecznością utrzymania finansów publicznych pod kontrolą rząd uzasadnia m.in. planowane zwiększenie CIT dla największych firm. Zapowiedziany pakiet zmian podatkowych ma wejść w życie od początku 2027 roku.  

 

Fot. Premier Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański/East News 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj64 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (64)

Inne tematy w dziale Gospodarka