Nowe zapowiedzi na rok wyborczy
Kiedy 19 sierpnia rząd ogłosił wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki PIT, część podatników mogła liczyć na wyraźne zmniejszenie obciążeń. Nie jest to wprawdzie zapowiadane w kampanii wyborczej podniesienie kwoty wolnej od podatku, ale proponowane rozwiązanie może przynieść wymierne korzyści osobom, które obecnie przekraczają drugi próg podatkowy.
Firma Grant Thornton przeanalizowała rządowe propozycje i wyliczyła, ile dokładnie mogą zyskać podatnicy. Zgodnie z zapowiedziami pierwszy próg podatkowy ma wzrosnąć ze 120 tys. do 130 tys. zł, a dla dochodów między 130 tys. a 150 tys. zł zostanie wprowadzona nowa stawka w wysokości 24 proc. Dopiero nadwyżka dochodu ponad 150 tys. zł ma być opodatkowana stawką 32 proc.
Według zapowiedzi rządu na zmianach ma skorzystać około 3,5 mln podatników rozliczających się według skali podatkowej. Nowe rozwiązania mają zacząć obowiązywać od 2027 roku.
Nowy próg podatkowy. Kto zyska na zmianach w PIT?
Zmiana będzie korzystna przede wszystkim dla podatników, którzy już obecnie przekraczają próg 120 tys. zł dochodu rocznie i część swoich zarobków rozliczają według 32-proc. stawki PIT. Według wyliczeń Grant Thornton w przypadku pracowników zatrudnionych na umowie o pracę mowa w praktyce o osobach otrzymujących wynagrodzenie w wysokości około 11,9 tys. zł brutto miesięcznie lub więcej. Im wyższy dochód ponad obecny próg, tym większa będzie korzyść – aż do osiągnięcia maksymalnej kwoty oszczędności.
Maksymalny zysk ma wynieść 3600 zł rocznie, czyli około 300 zł miesięcznie. Pełną korzyść osiągną osoby, których podstawa opodatkowania wynosi co najmniej 150 tys. zł rocznie. W przypadku pracowników, po uwzględnieniu kosztów uzyskania przychodów i składek ZUS, odpowiada to wynagrodzeniu przekraczającemu około 14,8 tys. zł brutto miesięcznie. Nie oznacza to jednak, że każdy podatnik zarabiający ponad 120 tys. zł rocznie automatycznie otrzyma dodatkowe 300 zł miesięcznie. Wysokość korzyści będzie zależała od dochodu podlegającego opodatkowaniu.
Nawet 3,6 tys. zł oszczędności rocznie. Dla kogo?
Maksymalna korzyść wynika z połączenia dwóch zmian. Pierwszą jest podniesienie progu podatkowego ze 120 tys. do 130 tys. zł. Dodatkowe 10 tys. zł dochodu będzie dzięki temu opodatkowane stawką 12 proc. zamiast 32 proc. Różnica wynosi 20 pkt proc., co przekłada się na 2000 zł oszczędności rocznie. Drugim elementem jest wprowadzenie stawki 24 proc. dla dochodu między 130 tys. a 150 tys. zł. Obecnie ta część dochodu podlegałaby stawce 32 proc. Różnica wyniesie więc 8 pkt proc. Przy 20 tys. zł dochodu daje to kolejne 1600 zł oszczędności. Łącznie podatnik może zatem zapłacić o 3600 zł PIT mniej w ciągu roku.
Co istotne, przekroczenie progu podatkowego nie oznacza, że całość dochodu zostaje opodatkowana wyższą stawką. Wyższemu PIT podlega jedynie część dochodu przekraczająca określony próg. Do grupy osób przekraczających obecny próg 120 tys. zł nie należą przy tym wyłącznie najlepiej zarabiający menedżerowie. Wraz ze wzrostem wynagrodzeń obejmuje on również część nauczycieli, doświadczonych specjalistów, ekspertów czy pracowników zajmujących stanowiska kierownicze.
Nie każdy zyska na zmianach. Rząd podniesie też inne podatki
Osoby o niższych dochodach nie odczują bezpośredniej korzyści z podwyższenia progu i wprowadzenia stawki 24 proc. Jeżeli podatnik nie przekracza obecnego progu 120 tys. zł dochodu, jego PIT nie zmniejszy się w wyniku tych dwóch rozwiązań. Beneficjentami reformy będą więc przede wszystkim osoby, których dochody obecnie wchodzą w zakres 32-proc. stawki PIT. Dla części z nich zmiana może oznaczać kilkadziesiąt lub kilkaset złotych miesięcznie więcej w portfelu.
Zmiany dotyczące PIT są jednocześnie częścią szerszego pakietu podatkowego zapowiedzianego przez rząd. Planowane jest również podniesienie stawki CIT z 19 do 22 proc. dla podmiotów osiągających przychody przekraczające 50 mln euro rocznie oraz podatkowych grup kapitałowych. Rząd zapowiada ponadto podniesienie daniny solidarnościowej z 4 do 5 proc. oraz obniżenie limitu przychodów uprawniającego do korzystania z ryczałtu do 250 tys. euro.
Fot. East News
Tomasz Wypych







Komentarze
Pokaż komentarze (15)