Kwota wolna od podatku 60 tys. złotych. Jeszcze w tej kadencji?
Temat podwyższenia kwoty wolnej od podatku ponownie wrócił do debaty publicznej. Senator Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Schetyna zapewnił w Radiu Zet, że rząd zamierza zrealizować wyborczą zapowiedź.
– Wejdziemy w ten korytarz podejmowania decyzji i rzeczywiście przed końcem tej kadencji zrealizujemy to zobowiązanie dotyczące kwoty wolnej 60 tys. – powiedział polityk. Dodał również, że w tej sprawie jest już "zielone światło premiera" i trwają koalicyjne ustalenia dotyczące finansowania reformy.
Obecnie kwota wolna od podatku wynosi 30 tys. zł. Jej podwojenie oznaczałoby jedną z największych zmian w systemie podatkowym od kilku lat.
Największą przeszkodą są pieniądze. Koszt to niemal 56 mld zł
Od początku największym problemem pozostawały koszty reformy. Jeszcze rok temu wiceminister finansów Jarosław Neneman szacował, że podniesienie kwoty wolnej do 60 tys. zł kosztowałoby budżet państwa 55,9 mld zł rocznie. Andrzej Domański, szef resortu w marcu 2024 r. przyznał, że podwyżka nie nastąpi w 2025 roku. Tłumaczył to przede wszystkim rekordowymi wydatkami na obronność i napiętą sytuacją budżetową. Wspominał jednak, że postulat zostanie zrealizowany do końca kadencji i przygotuje różne scenariusze jego wdrożenia. Potem prognozował wdrożenie reformy na 2027 rok.
Z kolei Donald Tusk w lipcu przyznał, że prace nad podwyższeniem kwoty wolnej trwają, ale dodał, iż nie spodziewa się jej wprowadzenia już w 2027 roku. Jako główny powód wskazał znacznie wyższe od zakładanych wydatki na obronność i bezpieczeństwo państwa.
Do kwestii finansowania odniósł się również Grzegorz Schetyna. – Pieniądze muszą być w budżecie przyszłego roku i dlatego trzeba bardzo dobrze to opisać. Nie wiem, czy od razu zdarzy się tak, że będziemy mogli całość zrealizować, ale rozpisać to na następne kroki na pewno tak – stwierdził.
Kosiniak-Kamysz: to fundament umowy koalicyjnej
Do kwoty wolnej odniósł się także wicepremier i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz w TVN24. Jej podniesienie uznał za jeden z fundamentów umowy koalicyjnej, nad którym pracuje Ministerstwo Finansów. Jego zdaniem najlepiej byłoby, gdyby nowe przepisy weszły w życie już od początku przyszłego roku.
Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że reforma mogłaby jednocześnie realizować kilka obietnic wyborczych, w tym zapowiadaną "emeryturę bez podatku". Wskazał również na potrzebę waloryzacji drugiego progu podatkowego, który od lat wynosi 120 tys. zł.
Politycy koalicji nie ukrywają również politycznego znaczenia tej decyzji. Zarówno Kosiniak-Kamysz, jak i Schetyna przyznali, że brak realizacji jednej z najważniejszych obietnic wyborczych może negatywnie wpłynąć na wynik kolejnych wyborów parlamentarnych. Powrót do tematu kwoty wolnej od podatku nie jest przypadkowy. Sondaże wskazują, że praktycznie niemożliwe jest utrzymanie obecnej większości po kolejnych wyborach. Rządzący szukają więc sposobu na podniesienie notowań partii koalicyjnych i samego gabinetu.
Kto zyska na wyższej kwocie wolnej od podatku?
Według analiz Grant Thornton Polska największe korzyści odniosą osoby osiągające miesięczne wynagrodzenie w przedziale 7–15 tys. zł brutto. Ich pensje netto wzrosłyby przeciętnie o około 300 zł miesięcznie. Procentowo najbardziej zyskałyby osoby zarabiające około 6 tys. zł brutto. W ich przypadku wynagrodzenie "na rękę" zwiększyłoby się o 291 zł, do około 4711 zł netto, co oznacza wzrost o około 7 proc.
Na zmianach skorzystałyby również osoby osiągające dochody do około 6,1 tys. zł brutto miesięcznie. Przy kwocie wolnej wynoszącej 60 tys. zł ich roczne dochody mieściłyby się w limicie, co oznaczałoby brak obowiązku zapłaty podatku dochodowego.
Tak zmieniała się kwota wolna od 2015 roku
Kwota wolna od podatku przez wiele lat pozostawała na poziomie 3091 zł. Pierwsze zmiany wprowadził rząd PiS w 2017 roku, podnosząc ją dla osób o najniższych dochodach do 6600 zł, a od 2018 roku do 8000 zł. Był to jednak system degresywny – większość podatników nadal korzystała z kwoty odpowiadającej 3091 zł, a dla najlepiej zarabiających była ona stopniowo ograniczana.
Przełom nastąpił w 2022 roku wraz z wejściem w życie Polskiego Ładu, kiedy kwotę wolną podniesiono do 30 tys. zł dla wszystkich podatników rozliczających się według skali podatkowej. Od tego czasu nie była ona zmieniana i nadal wynosi tyle, ile od czterech lat.
Fot. zdjęcie ilustracyjne/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (30)