"Większość obywateli naszego kraju nie chce włączać się w budowanie państwa bezpiecznego i obywatelskiego. Nie chce reagować na akty przemocy, bo nie widzi w tym sensu, i nie ma na to ochoty.
Przypomina mi to pewien wiersz pastora jednego z niemieckich kościołów:
„Kiedy przyszli po komunistów, nie reagowałem, bo nie byłem komunistą, kiedy przyszli po Żydów, nie reagowałem, bo nie byłem Żydem, kiedy przyszli po Świadków Jehowy, nie reagowałem, bo nie byłem Świadkiem Jehowy, kiedy przyszli po katolików, nie reagowałem, bo byłem protestantem. Kiedy przyszli po mnie, nie było nikogo, kto mógłby zareagować”.
Czasami śni mi się sen, w którym w pasiaku stoję w obozie i mówię do grupy współwięźniów: A nie mówiłem?
Pytanie tylko, czy naprawdę chcemy pozwolić na to, by ten sen stał się faktem?"
( Szymon Niemiec : http://ilgcn.gej.net/modules/news/article.php?storyid=179 ).
Choć wiele różni mnie od Szymona, coraz częściej myślę, że gdy przyjdzie czas rzucania kamieniami, staniemy ramię w ramię, bynajmniej jako rzucający.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)