Blog
autodafe
Eine
Eine Fizyk
174 obserwujących 834 notki 1678869 odsłon
Eine, 16 maja 2018 r.

Co jest prawdziwe w fizyce kwantowej?

3614 112 1 A A A

Dział:Technologie,  Temat: Nauka

Na przykład , czy jest prawdą twierdzenie ,że fotel na którym siedzę w tej chwili, jest zbudowany z cząstek elementarnych,których łączna objętość, jest trudno wyobrażalnym ,znikomym ułamkiem całej objętości fotela , zaś przestrzeń nie zajęta budulcem metrialnym obiektu zwanego"fotelem" (czyli pustka) stanowi -w przyblizeniu-całość objętości fotela? 

Gdyby to twierdzenie było prawdziwe,to przenikanie ludzi przez mury i ściany powinno być ich codziennym doświadczeniem, a każdy czytelnik niniejszego zgodzi się ze mną,że nie jest.

Albo czy prawdą jest , że istnieją w przyrodzie fale de Broglie'a,fale prawdopodobieństwa, opisywane funkcją falową "psi", która podlega równaniu E. Schrödingera ?

Bo,że istnieją fale, czyli rozchodzące się oscylacje ośrodka mechanicznego,to wielu[lub każdy] widziało[widział] ten rodzaj fal np.na powierzchni wody jeziora, lub morza .Zaś prawdziwość twierdzenia o istnieniu fal elektromagnetycznych wymaga już aparatury pomiarowej[doświadczenie zmysłowe nie jest wytarcające],ale natężenie pola E w tych falach nie jest konstruktem czysto abstrakcyjnym,bowiem jego status ontologiczny jest substancjonalny.Fale elektromagnetyczne działają bezpośrednio na substancje ,przekazując im pęd i energię.Czyli, prawdą jest że istnieją.

Natomiast fale prawdopodobieństwa [i ich równanie Schrödingera ], to tylko forma naszej wiedzy o własnościach i zachowaniu się układów kwantowych[cząstek elementarnych],gdyż przecież "prawdopodobieństwo", to nie obiekt substancjonalny,fizyczny ,lecz wielkość matematyczna,pomyślana,bardzo przydatna praktycznie i technicznie ale - abstrakcyjna.

Nadszedł moment bym wyjaśnił, dlaczego ten tekst i o takim właśnie tytule.Otóż dobrze jest emerytowi mieć w rodzinie , młodych przebywających na emigracji zarobkowej.Właśnie miesiąc temu dostałem prezentową paczkę z kilkoma ksiązkami, świeżo wydanymi na tzw."Zachodzie" [ulubione określenie z czasów "pe-er-el-u] z pozdrowieniami i suchym poleceniem :"Wujkowi,,by się nie lenił na emeryturze".

To " lenistwo", do którego odnosi się mój siostrzeniec, łatwo zlikwidować korektą wysokości mojej emerytury[w kierunku wyższej wartości],bo przecież "Amazon" ze swymi ofertami przysłania dowolnego tytułu, jest pod ręką, lub [po drugie] niedaleko mam do biblioteki instytutu [ z którego odszedłem na emeryturę] tylko po co ?Jest pozbawiona kompletnie finansów na "nowości" ,ale wiem że minister nauki jest bardzo zajęty formatowaniem "konstytucji dla nauki i szkolnictwa wyższego".i na takie duperele - o których wzmiankowałem wyżej- nie powinien marnować czasu.

W otrzymanym prezencie,moją uwagę zatrzymała książka [1] nieznanego mi autora (Adam Becker)poświęcona historii zrozumienia przez twórców fizyki kwantowej tego, co w tej wiedzy o mikroświecie jest prawdą. W pierwszej części kśiążki [" A Tranquilizing Philosophy”} autor bezpardonowo rozprawia się z tzw."kopenhaską" interpretacją fizyki kwantowej powstałą w I połowie XX wieku : 

"A mishmash of solipsism and poor reasoning, [the] Copenhagen [interpretation] claims that questions about the fundamental nature of reality are meaningless. Albert Einstein and others were skeptical of Copenhagen when it was first developed. But buoyed by political expediency, personal attacks, and the research priorities of the military industrial complex, the Copenhagen interpretation has enjoyed undue acceptance for nearly a century."

Prace:N.Bohra,W.Heisenberga,E. Schrödingera ,P.Jordana, M.Borna, poświęcone filozoficznej interpretacji mechaniki kwantowej [indeterminizm,pomiar,nieoznaczoność wielkości fizycznych , superpozycja stanów,natura fal "psi",nielokalność oddziaływań],Adam Becker kwituje więc"maczugą"słowną tej postaci :

"Miszmasz solipsyzmu i kiepskiego rozumowania, [Kopenhaga]",

dokładając do tego marksistowską analizę sukcesów owego miszmasz:

 "dzięki politycznej celowości, osobistym atakom i priorytetom badawczym wojskowego kompleksu przemysłowego, interpretacja kopenhaska od prawie stu lat cieszyła się nieuzasadnioną akceptacją ".

Tymczasem prawda o wartości tzw.kopenhaskiej interpretacji fizyki kwantowej -według mnie - jest taka:

nigdy potem [ aż po dzień dzisiejszejszy] nie było tak głębokiej i systematycznej filozofii odkryć nauki o przyrodzie,jak właśnie ta- dokonana przez Bohra,Heisenberga, Schrödingera [w fascynującym sporze z Einsteinem i de Broglie ].

Kto nie wierzy temu-a jest uczciwy intelektualnie- to niech sięgnie po polskie tłumaczenia prac z filozofii fizyki kwantowej Bohra,Heisenberga i Schroedingera , lub -jeśli nie lubi czytać wielu książek- to niech przeczyta jeden rozdział z pracy [2] i poznaną wiedzę niech porówna z filozofią fizyki Smolina lub Susskinda,albo Hawkinga.Ci ostatni,równolegle z poważnymi osiągnięciami wfizyce teoretycznej ,uprawiają natrętny nikiforyzm filozoficzny.

Opublikowano: 16.05.2018 17:01.
Autor: Eine
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Autor,20.05.2018 17:47 Nie każda  zmiana przyrostu wektora prędkości jest przyspieszeniem....
  • kk-54,20.05.2018 19:26 Poproszę  o  poprawną definicję  przyspieszenia.
  • nono,20.05.2018 16:45 Nic nie pisałem  o rozróżnianiu  lub rozróżnieniu.Pisałem o...

Tematy w dziale Technologie