Zastanawiam się w jaki sposób zamieszanie przy budowie dróg wpłynie na wzrost bezrobocia. Upadek DSS to chyba początek, za tym pójdą mniejsze firmy. A twierdzę tak ponieważ już widoczne są symptomy pogarszającej się sytuacji.
Podam przykład; dwóch kolegów mojego syna, obaj inżyniewie pracują jako projektanci dróg w prywatnej firmie, która 100% zleceń na projekty może zdobyć tylko w ramach wygranych przetargów. Ostatnio startuje w przetargach, ale z marnym skutkiem. Powodem jest to, że do przetargów przystępują firmy krzaki, nie mające nic wspólnego z budową i projektowaniem dróg, do tego swoją ofertę wyceniają na przysłowiową złotówkę, oczywiście przetargi wygrywają. Skutki tego są coraz bardziej odczuwalne.
Jaki ma to związek z tymi młodymi inżynierami, ano ma taki, że otrzymują już połowę wypłaty , niedługo firmę czeka kompletny zastój oraz konieczność zwolnienia pracowników.
Obaj oczywiście rozgladają się za nową pracą, tylko jakie mają szanse kiedy są specjalistami od dróg, a drogi padają. Po EURO będzie totalna zapaść.


Komentarze
Pokaż komentarze