Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej
612
BLOG

ZYZIU NA KONIU HYZIU

Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej Polityka Obserwuj notkę 26

Parodiując Jarosława Kaczyńskiego krótko po śmierci jego Brata, dwóch celebrytów uznało za właściwe sparodiować także Mazurek Dąbrowskiego. Odpowiedź na pytanie, czym różni się kandydat Kaczyński od kandydata Komorowskiego, brzmi: jeśli ktoś będzie chciał kiedyś sparodiować Komorowskiego, nie będzie przy okazji parodiował Mazurka Dąbrowskiego. Nikomu takie skojarzenie nie przyjdzie w ogóle do głowy.

Prezydent zginął i poprzez ten skandaliczny wybryk haniebnie podzielił Polaków. Jarosław Kaczyński mało się odzywa, szantażując tym agresywnym milczeniem przeciwników. Wobec takiej kampanii nienawiści przyprószone siwizną Autorytety musiały udzielić pełnej powagi i klasy odpowiedzi. Stąd przepełnione troską o Polskę słowa Władysława Bartoszewskiego o nekrofilii i Kazimierza Kutza o mauzoleum Lenina.

Jest poniedziałkowe popołudnie. Na portalu gazeta.pl najważniejszym newsem są rozważania, w jakiej kawiarni nagrał swoje przesłanie do Rosjan Jarosław Kaczyński, jak ją wynajął i czy umie grać na pianinie. Pomyśleć, że kiedyś podobne kretyństwa działały na dużą część zwykłych Polaków... To było strasznie dawno temu. W innej epoce.

Radek Sikorski ucieszył się, że partia opozycyjna nie nazywa go już rosyjskim agentem. No i super, Radku. Ale pamiętaj, że opozycyjnych gazet niekoniecznie musi to dotyczyć.

Wybór nowego prymasa, abp. Józefa Kowalczyka, powinniśmy odebrać pozytywnie. Zawsze lepiej, gdy ważna osoba działa z otwartą przyłbicą, ponosząc osobiście odpowiedzialność za własne decyzje. W przypadku wpływowego byłego nuncjusza bywało dotychczas inaczej. Choćby przy okazji pogrzebu Janusza Kurtyki, kiedy za cudzy grzech świecić musiał oczami kardynał Dziwisz.

Rada Etyki Mediów wydała oświadczenie potępiające Janka Pospieszalskiego, mimo że autorką najbardziej potępianego przy tej okazji filmu była Ewa Stankiewicz, a Pospieszalski tylko jej pomagał. Dlaczego? Ano dlatego, że Stankiewicz, która jest wolnym strzelcem, znikąd nie można zwolnić, a Pospieszalskiego z TVP i owszem.

Wiem, wiem, szacowna Rado (niecała). Zaraz po potępieniu Janka Pospieszalskiego za ratowanie honoru polskiego dziennikarstwa, potępicie parę wybryków przeciwko pamięci Prezydenta. Już nawet potępiliście. Dla równowagi. Takie wypośrodkowywanie między dobrem a złem, prawdą i kłamstwem, jest typowe dla osobników, dla których największą wartością jest własny stołek. Nie jesteście żadnymi obrońcami etyki, lecz obowiązującej wersji medialnej tego, co dzieje się w Polsce. Równa się – kłamstwa.

Im dalej od smoleńskiej tragedii, tym bliżej mi do zwolenników teorii spiskowych. Jak wszystkim, którzy śledzą przebieg tzw. śledztwa. Miesiąc po katastrofie pojawia się informacja, że milicjanci zeznali, iż też słyszeli strzały, które znamy z filmiku. Czytam, że brana jest pod uwagę wersja, iż „chciano przepłoszyć gapiów” albo eksplodowała broń BOR-owców. Kpiny. Jeśli strzelał milicjant chroniący lotnisko, powinniśmy wiedzieć o tym najpóźniej godzinę po katastrofie, a nie słyszeć o badaniu sprawy po miesiącu. „Tak, to ja, zgodnie z wymogami bezpieczeństwa i obowiązującymi procedurami, kazałem strzelać w powietrze” – powinien od razu powiedzieć mediom dowódca oddziału.

Rosja Putina to kraj, którego władze mordują dziesiątki tysięcy dzieci na Kaukazie, nazywając to operacją antyterrorystyczną. A kiedy mają do czynienia z prawdziwym atakiem terrorystycznym na szkołę w Biesłanie, to akcja wygląda tak, że w szturmie na szkołę biorą udział... rodziny uczniów. Co więcej, rodziny te postępują racjonalnie – bo wiedzą, że w podobnych sytuacjach los dzieci jest ostatnią rzeczą, która obchodziłaby władzę. Kto wobec tamtych wydarzeń przejmowałby się ciałami jakichś Polaków? „To tolka polskij pan” – jak w piosence o Katyniu śpiewa Paweł Kukiz. Możliwość kupienia za 100 euro kawałków samolotu nikogo z tych, co znają Rosję Putina, nie dziwi. Handlowanie przez oficerów wojskowym wyposażeniem nie jest niczym nieznanym. Każdy Rosjanin wie też, że prokuratura i sądy są w jego kraju podporządkowane Putinowi. To wszystko było opisane, znane, wystarczy sięgnąć do książek Anny Politkowskiej albo reportaży polskich dziennikarzy – od „Gazety Polskiej” po „Gazetę Wyborczą”. Po tragedii w Smoleńsku rząd uważający się za polski miał tylko jeden obowiązek wobec swoich obywateli i historii: stanąć na głowie, by polscy prokuratorzy i międzynarodowi eksperci mogli badać katastrofę. Rosyjskim władzom krótko po tragedii trudno byłoby tego odmówić, bo rzucałyby na siebie cień podejrzenia. Partia, której rząd zaniedbał tę sprawę, nie ma moralnego prawa do działania na polskiej scenie politycznej.

Na informację o ludzkich szczątkach na lotnisku w Smoleńsku media zareagowały jak zawsze. Pojawiły się w nich newsy z estetycznym oburzeniem faktem, że do Smoleńska jeżdżą wycieczki. W podtekście: to tacy szukający sensacji wycieczkowicze coś tam znaleźli.

Napisałem powyższe i właśnie przeczytałem wypowiedź ministra Jerzego Millera o smoleńskim lotnisku: „Nie jestem upoważniony do tego, by zastanawiać się, które instytucje państwa rosyjskiego zawiodły, to nie nasz problem”. Jest dokładnie odwrotnie: to jest wasz największy problem.

„Na naszych oczach realizowany jest plan likwidacji państwa Ukraina” – powiedziała Julia Tymoszenko. Mniejsza o jej motywacje, one zawsze są złożone. Mając przed oczami naszą tragedię, słabiej zauważyliśmy nie tylko obalenie prezydenta Kirgizji, ale także początek budowy Gazociągu Północnego. Zgoda polskiego rządu na oddanie śledztwa Putinowi i brak zdecydowanego sprzeciwu naszych elit wobec tego dopełnia obrazu. ONI MOGĄ POSKŁADAĆ NASZĄ NIEPODLEGŁOŚĆ JAK DOMEK Z KART. Nie potrafiliśmy przez ostatnie 20 lat zapewnić Polsce jej trwałych gwarancji, na wypadek niekorzystnej międzynarodowej koniunktury, w tym osłabienia zainteresowania Ameryki naszym regionem. Nie potrafiliśmy nawet utrącić wszechwładzy naszych oligarchów, w tym tych medialnych, którzy w znacznej części zachowują się jak chłopcy na posyłki Kremla. Powtarzając „nie potrafiliśmy”, mam na myśli nasz obóz polityczny. Do innych obozów pasuje bardziej „nie chcieliśmy”. Bo byliśmy albo zdrajcami, albo durniami, co zresztą na jedno wyszło, nieprawdaż?

Jak wiadomo ludzie, którzy przestali wierzyć w Pana Boga, gotowi są uwierzyć we wszystko. Józef Mackiewicz opisywał, jak wiara w cudownych proroków kwitła w sowieckiej Rosji. Być może trzeba to wykorzystać przeciwko niektórym naszym wykształciuchom? Dalej nie widzą tego, co dla zwykłych Polaków stało się oczywiste – że telewizje łgają jak najęte. Pozostaje nam w tej sytuacji puszczać umiejętnie plotkę, że telewizory wytwarzają złe promieniowanie, niszczące ludzki organizm. Najbardziej narażeni są ci, których zaatakuje ono z ekranu zabarwionego na niebiesko, np. w kolorystyce TVN.Rozpuszczajmy tę wieść w wielkiej tajemnicy... Oni uwierzą. 

 

Piotr Lisiewicz

 

JESTEŚMY LUDŹMI IV RP Budowniczowie III RP HOŁD RUSKI 9 maja 1794 powieszeni zostali publicznie w Warszawie przywódcy Targowicy skazani na karę śmierci przez sąd kryminalny: biskup inflancki Józef Kossakowski, hetman wielki koronny Piotr Ożarowski, marszałek Rady Nieustającej Józef Ankwicz, hetman polny litewski Józef Zabiełło. Z cyklu: Autorytety moralne. В победе бессмертных идей коммунизма Мы видим грядущее нашей страны. Z cyklu: Cyngle.Сквозь грозы сияло нам солнце свободы, И Ленин великий нам путь озарил Wkrótce kolejni. Mamy duży zapas.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka