Prawo jazdy od 17 lat. Kim musi być "sufler”?
Od 3 marca 2026 r. osoba, która ukończyła 17 lat, będzie mogła uzyskać prawo jazdy kat. B. Przez pierwsze sześć miesięcy – lub do momentu ukończenia 18 lat – nastolatek będzie mógł prowadzić samochód wyłącznie w obecności doświadczonego kierowcy siedzącego na przednim fotelu pasażera.
Przepisy precyzyjnie określają wymogi wobec takiego "opiekuna”. Osoba ta musi mieć co najmniej 25 lat, posiadać prawo jazdy kat. B od minimum 5 lat. W ciągu ostatnich 5 lat nie może mieć orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów, musi być trzeźwy (poniżej 0,2 promila) i nie znajdować się pod wpływem środków odurzających. W czasie kontroli drogowej policja sprawdzi zarówno 17-letniego kierowcę, jak i pasażera-opiekuna. Nastolatek w okresie próbnym musi mieć 0,0 promila alkoholu we krwi.
Policja sprawdzi pasażera. Nawet stan zdrowia
Nowe przepisy przyznają funkcjonariuszom prawo do weryfikacji pasażera siedzącego obok 17-latka. Mundurowi będą mogli:
- zbadać trzeźwość opiekuna alkomatem
- sprawdzić historię jego uprawnień w Centralnej Ewidencji Kierowców
- zweryfikować, czy nie miał zakazu prowadzenia pojazdów
- wystąpić z wnioskiem o ocenę stanu zdrowia pasażera
Ostatni punkt może budzić największe emocje. Policja będzie mogła skierować "suflera” na badania lekarskie, jeśli w trakcie kontroli pojawią się wątpliwości co do jego stanu psychofizycznego. Uzasadnienie projektu wskazuje, że osoba wspierająca młodego kierowcę powinna być w pełni zdolna do przejęcia kontroli nad pojazdem w razie potrzeby. Pasażer nie musi mieć natomiast przy sobie dokumentów, ponieważ dane są dostępne elektronicznie w systemie.
Surowsze kary za prędkość poza obszarem zabudowanym
Od 3 marca 2026 r. zmienią się również zasady dotyczące przekroczenia prędkości poza terenem zabudowanym. Kierowca, który na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej przekroczy dozwoloną prędkość o 50 km/h, straci prawo jazdy na trzy miesiące.
Przykładowo: na drodze z limitem 90 km/h jazda z prędkością powyżej 140 km/h będzie skutkowała obligatoryjnym zatrzymaniem prawa jazdy.
Nowe przepisy nie obejmą autostrad i dróg ekspresowych z rozdzielonymi jezdniami. Rząd argumentuje, że zmiany mają poprawić bezpieczeństwo na mniej chronionych odcinkach dróg, gdzie zagrożeni są piesi i rowerzyści.
Statystyki pokazują wyraźną poprawę bezpieczeństwa w ostatniej dekadzie. W 2015 r. na polskich drogach zginęło 2938 osób. W 2025 r. liczba ofiar śmiertelnych spadła do 1651 – to redukcja o 44 proc. Choć na poprawę wpływ miało wiele czynników, zaostrzenie przepisów z 2015 r. uznaje się za jeden z elementów związanych z lepszymi statystykami. Po wejściu nowych regulacji można spodziewać się radykalnego wzrostu liczby kontroli prędkości poza obszarem zabudowanym.
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (11)