Marta Nawrocka i żona Hołowni wyśmiane na okładce "Polityki". "Wolne media w natarciu"

Redakcja Redakcja Media Obserwuj temat Obserwuj notkę 47
"Polityka" zamieściła na okładce Martę Nawrocką i Urszulę Brzezińską-Hołownię wraz z tytułem: "Emerytury mundurowe. Największa polska armia to wcześniejsi emeryci". Redakcja sugeruje, że żony Karola Nawrockiego i Szymona Hołowni celowo przeszły na emeryturę. Były marszałek Sejmu napisał w odpowiedzi na okładkę "Polityki", że "wolne media" są gorsze od publicznych za rządów PiS.

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia na okładce "Polityki"

"W nowym numerze „Polityki” proponujemy bardzo zróżnicowane, interesujące tematy, w tym ten okładkowy: o młodych emerytach i emerytkach, którzy jeszcze przed czterdziestką, jak ostatnio Marta Nawrocka i Urszula Brzezińska-Hołownia, przeszły na emerytury: jak się zdobywa ten status w tak młodym wieku, jakich służb i branż to dotyczy, co można robić po zakończeniu tej pierwszej aktywności zawodowej i czy państwo stać na finansowanie tak młodego wieku emerytalnego – o tym w wszystkim w raporcie Joanny Solskiej" -zapowiedział najnowszy numer tygodnika Mariusz Janicki. Na okładce "Polityka" zamieściła Martę Nawrocką i Urszulę Brzezińską-Hołownię. 

Pierwsza dama przed objęciem prezydentury przez męża pracowała w Krajowej Administracji Skarbowej. Z kolei żona byłego marszałka Sejmu służyła w Siłach Powietrznych, będąc pilotem. Kilka tygodni temu odeszła z wojska z przyczyn rodzinnych, nie ujawniając powodu swojej decyzji. Nawrocka i Brzezińska-Hołownia nie mają jeszcze 40 lat. Publikacja zbiega się w czasie z ostrą dyskusją, ocierającą się o hejt pod adresem pierwszem damy za wywiad w TVN24. Okładkę żonie prezydentowi poświęcił również "Newsweek".

Z kolei w przypadku Hołowni publikacja zbiega się w czasie z ujawnieniem przez redaktora Jacka Nizinkiewicza rzekomej choroby celebryty w publikacji "Rzeczpospolitej". Były marszałek Sejmu jest na celowniku mediów od zaprzysiężenia Karola Nawrockiego. Podpadł zwołaniem Zgromadzenia Narodowego wbrew opinii koalicjantów z KO, jak i spotkaniami z Adamem Bielanem i Jarosławem Kaczyńskim po wyborach prezydenckich. Ostatnio doszło też do rozpadu Polski 2050, a o kryzys w tej formacji poniekąd oskarżany był przez komentatorów jej założyciel.  


Hołownia: "Wolne media" i "demokraci" gorsi od tych za rządów PiS

- „Wolne Media” w natarciu. Wczoraj zajęły się ujawnianiem moich chorób, dziś na afisz biorą moją żonę. Która po prawie 19. latach służby, w której dosłownie narażała życie, przy każdym dyżurze bojowym będąc pierwszym ogniwem obrony RP (a więc i bezczelnie handlujących dziś jej wizerunkiem dziennikarzy) - odeszła na wcześniejszą emeryturę. I z poczucia trwającego obowiązku wobec państwa - dołączyła do programu „Aktywnej rezerwy” - napisał Hołownia o publikacji "Polityki". 

- Nigdy nie pchała się na świecznik, udzieliła paru wywiadów w czasie mojej prezydenckiej kampanii z 2020 r. (z której pochodzi też to okładkowe zdjęcie). NIE JEST osobą publiczną. Jej jedyną winą jest to, że jest moją żoną. Do niej też nikt nie dzwonił, zapytać, czy może wykorzystać jej twarz, nazwisko, wizerunek. Marta Nawrocka też nie wybrała sobie tego losu. Pełniąc, bez wynagrodzenia, obowiązki Pierwszej Damy - ma nadal wystawiać skarbowe mandaty? Zawsze i wszędzie powtarzałem i pilnowałem tej zasady w kampaniach: wara od rodzin polityków, to nie ich wina, że robimy to, co robimy - podkreślił wicemarszałek Sejmu z Polski 2050. 

- Kiedy przyjdzie czas na opamiętanie, że tak - PiS miał lepkie ręce i zmienił media w szczujnię, ale nienawidzić tak, jak „obóz demokratyczny”, jego media i klakierzy, nie potrafił nawet on. Wstydźcie się, redakcjo Polityki. Uleńko, przepraszam Cię, że przeze mnie musisz przechodzić przez takie rzeczy ze strony ludzi, za których życie i spokój byłaś gotowa płacić krwią - podsumował Hołownia. 

 


Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj47 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (47)

Inne tematy w dziale Kultura