Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej
2024
BLOG

ZYZIU NA KONIU HYZIU

Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej Polityka Obserwuj notkę 8

Po latach okazało się, że Platformie nie podobają się dopalacze. Bo tumanią ludzi. Ogłupiają. Rozmiękczają mózg. A Platforma nie lubi konkurencji.

W poznańskiej Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa, na której gościł jakiś czas temu Wojciech Jaruzelski, odbyła się spóźniona inauguracja roku akademickiego. Podczas mowy z tej okazji rektor Karol Olejnik podziękował wykładowcom za „bolszewicką determinację w realizacji założonych celów”. A nazistowską dyscypliną też się profesorskie grono cechuje?

Nie było w III RP bardziej obrzydliwego, szowinistycznego ataku na kobietę niż potraktowanie przez salony i ich media Anny Fotygi. Wyraźnie wyszydzano ją, wykorzystując jej płeć, stosując wszelkie seksistowskie kalki. Jak wyliczała była szefowa MSZ, nazywana była m.in. tłumokiem, kuchtą i idiotką. Cóż, nasze salony kochają feminizm. Ale swych moskiewskich ojców założycieli oraz monopol w dyplomacji wielopokoleniowej sitwy o stalinowskich korzeniach kochają jednak zdecydowanie bardziej.

Ton ten zacznie teraz wracać. Paweł Wroński w „GW” nic o idiotce wprawdzie na razie nie napisał, ale stwierdził, że Fotyga „była szefem MSZ w rządzie PiS i – co budzi grozę – może znów nim zostać, gdy zwycięży Jarosław Kaczyński”. Budzenie grozy w Pawle Wrońskim to dla mnie poważny sygnał, że warto na Fotygę stawiać. W PiS w ogóle powinien być specjalny pracownik sekretariatu, który przed ważnymi nominacjami, w szczególności w zakresie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, dzwoniłby do Wrońskiego i pytał: kandydat budzi grozę czy nie budzi? Budzi – na stołek. Nie budzi – nici z awansu.

Z życia nie-tłumoków. Dresiarą Roku 2010 została wybrana Grażyna Kulczyk. Chodzi o tytuł nadawany przez stowarzyszenie „Dress for Success”. Dresiara Roku to, rzecz jasna, nazwa nieoficjalna, jednak na salonach używana dość powszechnie. Oficjalnie nazywa się to „Dama Roku”. Kulczykowej nagrodę wręczyła dresiara zeszłoroczna, czyli Jola Kwaśniewska. W Poznaniu sporą wesołość wywołał fakt, że Kulczykową nagrodziła akurat organizacja, która zajmuje się wspieraniem kobiet na rynku pracy. Pani Grażyna znana jest bowiem z dość niekonwencjonalnego traktowania pracowników płci obojga. Opinia: z doktorem Janem da się współpracować, ale bliskie kontakty z szefową Grażynką wymagają częstego zażywania środków uspokajających, jest dość powszechna.

W Poznaniu dresiara Kulczykowa znana jest głównie jako właścicielka Starego Browaru (SB), traktowanego przez niektórych na równi z zabytkami. Cóż, skoro po niemieckich zniszczeniach mamy sporo pseudozabytków, to faktycznie można się pomylić. Do SB zwykli poznaniacy i poznanianki chadzają „jak do zoologu” – oglądać, bo na kupowanie raczej ich nie stać. Nagrodzenie Kulczykowej przez organizację mającą walczyć z bezrobociem przypomniało mi, jak rząd Marka Belki chciał powołać niegdyś twór o genialnej nazwie Obserwatorium Ubóstwa. SB nadawałaby się idealnie na jego siedzibę. Na najwyższym piętrze siedziałaby sobie Grażynka wraz z Jolą oraz innymi dresiarami i obserwowały przez ogromną lunetę, popijając drinki, położone kilkadziesiąt i kilkaset metrów dalej biedne, stare poznańskie ulice: Rybaki, Strzałową, Strzelecką, Długą...

Jeszcze o nie-kuchtach. Jak poinformowała agencja AFP, Władimir Putin dostał na 58. urodziny prezent – kalendarz „z ubranymi w samą bieliznę, ponętnymi studentkami dziennikarstwa Uniwersytetu Moskiewskiego”. Każda z nich w dymku ma coś do powiedzenia. „Lasy ugaszone, a ja wciąż płonę. Lena, 5. rok”. „Im starszy, tym lepszy. Samsa, 3. rok”. Według naszych informacji, w ramach polsko-rosyjskiego ocieplenia studentki mają trafić wkrótce jako stażystki do „Kropki nad i” Moniki Olejnik oraz programu „Tomasz Lis na żywo”.

 

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przedstawiła stanowisko „w sprawie angażowania się członków kierownictwa publicznej radiofonii i telewizji w kampanie polityczne”. Stanowisko okazało się dość bełkotliwe, a przyczyna tej bełkotliwości była jedna i nazywała się Filip Rdesiński, prezes poznańskiego Radia Merkury. Rada chciała go bowiem włączyć na listę potępianych, zarzucając mu uczestnictwo w manifestacji w obronie Ahmeda Zakajewa. Ale jednocześnie wstydziła się do tej prawdziwej przyczyny przyznać, więc napisała, że chodzi o udział „w demonstracji politycznej”. Była polityczna? Była, wszak sprzeciwiała się polityce Putina. Argumentacja do odparcia. Polityczne – niedobre. Gdyby do Polski wkroczyli znów hitlerowcy, to zgodnie ze stanowiskiem KRRiT Rdesiński nie miałby prawa ratować Żydów. Wszak byłoby to działanie bezspornie polityczne, wymierzone w politykę Adolfa.

Jako kolega sławnego prezesa Rdesińskiego z barykady muszę zaniepokoić atakujących go. My już nauczyliśmy się na to reagować, a korzystamy z najbardziej światłych wzorców. W odpowiedzi na stanowisko KRRiT grupa intelektualistów związanych z Akcją Alternatywną Naszość wystosowała list otwarty do Krajowej Rady. „Wy szumowiny, chamy i złodzieje, zamknijcie wasze spasione na państwowej kasie ryje, bo możemy was obić, i to porządnie” – czytamy w liście środowisk naukowych i artystycznych, przesłanym na ręce prezesa Jana Dworaka. Do listu odniosły się też statutowe władze mojej organizacji. W oświadczeniu Rady Programowej Naszości czytamy: „Rozumiemy motywacje i emocje intelektualistów, którzy mają prawo do krytyki kuriozalnego stanowiska KRRiT. Krytykę tę uważamy za uzasadnioną, jednak niektóre użyte sformułowania budzą nasze zastrzeżenia”.

W powieści fantasy „Niekończąca się historia” Michaela Ende pojawia się czterofazowy troll, który zależnie od nastroju pokazuje jedną z czterech twarzy. Powinien być on symbolem kampanii samorządowej w Poznaniu. Kandydatem Platformy na prezydenta mojego miasta jest przewodniczący rady miasta Grzegorz Ganowicz. Większe szanse ma jednak obecny prezydent Ryszard Grobelny, który też jest członkiem PO. SLD z kolei wystawiło Jacka Bachalskiego, właściciela pola golfowego, byłego parlamentarzystę PO. W mieście działa też stowarzyszenie „My Poznaniacy”, kontestujące, nierzadko sensownie, lokalne układy. Jego kandydatem został Jacek Jaśkowiak, przedsiębiorca, były dyrektor w firmie Kulczyk Tradex, któremu poparcia udzieliła Maria Pasło-Wiśniewska, w poprzednich wyborach kandydatka PO. W tej sytuacji długie poszukiwania kandydata przez poznański PiS budziły u niektórych podejrzenia, że partia ta też szuka kandydata z PO. 

 

Piotr Lisiewicz

 

JESTEŚMY LUDŹMI IV RP Budowniczowie III RP HOŁD RUSKI 9 maja 1794 powieszeni zostali publicznie w Warszawie przywódcy Targowicy skazani na karę śmierci przez sąd kryminalny: biskup inflancki Józef Kossakowski, hetman wielki koronny Piotr Ożarowski, marszałek Rady Nieustającej Józef Ankwicz, hetman polny litewski Józef Zabiełło. Z cyklu: Autorytety moralne. В победе бессмертных идей коммунизма Мы видим грядущее нашей страны. Z cyklu: Cyngle.Сквозь грозы сияло нам солнце свободы, И Ленин великий нам путь озарил Wkrótce kolejni. Mamy duży zapas.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka