W wyniku ataku na łódzką siedzibę Prawa i Sprawiedliwości zginęła jedna osoba, druga walczy o życie. Sprawca twierdził, że chce dokonać zamachu.
Uzbrojony napastnik wtargnął przed południem do siedziby Okręgu Łódzkiego Prawa i Sprawiedliwości przy ulicy Sienkiewicza 61 w Łodzi.
Wiadomo już, że zastrzelony został Marek Rosiak, asystent europosła Janusza Wojciechowskiego. 39-letni asystent Jarosława Jagiełły w ciężkim stanie trafił do szpitala.
Do tej pory pojawiają się sprzeczne informacje na temat całego zajścia. Podinspektor Magdalena Zielińska powiedziała dziennikarzom, że napastnik był uzbrojony w broń palną typu walther i nóż.
Zatrzymania sprawcy dokonała Straż Miejska, którą powiadomił jeden z pracowników biura PiS. Obie siedziby są zlokowalizowane bardzo blisko. Z informacji rzecznika Straży Miejskiej wynika, że na ciele Marka Rosiaka znaleziono rany po postrzale z pistoletu, a także rany kłute.
Sprawca najprawdopodobniej posłużył zarówno bronią ostrą, jak i nożem.
Na miejscu są już łódzcy policjanci. Trwa zabezpieczanie miejsca zdarzenia o charakterze kryminalnym. Wiadomo już, że sprawcą jest ponad 60-letni Ryszard C., mieszkaniec Częstochowy, który po wtargnięciu do siedziby Prawa i Sprawiedliwości krzyczał, że chce dokonać zamachu na Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ nienawidzi jego oraz całej partii. Ze względu, że Jarosława Kaczyńskiego nie było w biurze PiS sprawca oświadczył, że ukarani będą inni pracownicy łódzkiej - siedziby Prawa i Sprawiedliwości.
Dziś (wtorek, 19.10.2010) o godz. 18.00 organizowana jest manifestacja pod hasłem STOP nienawiści pod Kancelarią Premiera. Spotkajmy się pod Kancelarią Premiera w Al. Ujazdowskich na manifestacji pod hasłem STOP nienawiści.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)