Spóźniona ewakuacja. Influencer z branży krypto: "Rząd ma wy...ne na Polaków"

Redakcja Redakcja Świat Obserwuj temat Obserwuj notkę 41
Ruszy ewakuacja w pierwszej kolejności chorych Polaków z Omanu. PLL LOT wspomoże prywatne firmy wycieczkowe i wyśle samoloty na Sri Lankę i Malediwy. Reakcja rządu nastąpiła po 4 dniach od eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Influencer z branży kryptowalut, Adrian Zduńczyk, nie gryzł się w język: "Polski rząd ma absolutnie wyj...e na Polaków, którzy utknęli w Dubaju" - napisał, relacjonując pobyt w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Chaos na Bliskim Wschodzie po atakach rakietowych i dronowych sprawił, że wielu turystów i przedsiębiorców zostało odciętych od możliwości powrotu do kraju. W sieci głośno zrobiło się o wpisach jednego z najbardziej znanych polskich inwestorów kryptowalutowych, który ostro skrytykował działania państwa. Jednocześnie rząd zapowiedział w środę loty ewakuacyjne dla polskich obywateli. 


Kryptoinfluencer przejechał się po polskich instytucjach

Jednym z najgłośniejszych głosów w sprawie sytuacji Polaków na Bliskim Wschodzie był Adrian Zduńczyk, inwestor kryptowalutowy i twórca społeczności The Birb Nest. W mediach społecznościowych opisał swoje doświadczenia z Dubaju, gdzie – jak twierdzi – wielu Polaków zostało pozostawionych bez informacji i wsparcia ze strony państwa. Jego wpis ma ponad pół mln odsłon. 

Według relacji influencera w pierwszych godzinach kryzysu zabrakło podstawowej komunikacji ze strony instytucji publicznych. Jak napisał, Polacy przebywający w Zjednoczonych Emiratach Arabskich nie otrzymali żadnych wiadomości z instrukcjami ani informacjami o możliwej pomocy. 

- Polski rząd ma absolutnie wyj*bane na Polaków, którzy utknęli w Dubaju. Nawet SMSa/maila nie wysłali że jakaś pomoc będzie XD. Czaicie to? Jesteś zdany totalnie na siebie i musisz sobie sam szukać jak się ratować po przestarzałych stronach jak Ci latają drony nad głową, bo oni nie potrafią wysłać alertu na telefon. Najlepiej jeszcze weź sobie numerek w kolejce i czekaj gamoniu aż Cię łaskawie poprosimy do okienka - słyszałem, że do ambasady też się nie da dodzwonić - napisał oburzony influencer. 

Zduńczyk wskazywał m.in. na brak alertów SMS, niedziałającą linię ambasady oraz przestarzałe strony internetowe z informacjami dla obywateli. – Wyobraź sobie, że jesteś osobą niepełnosprawną, która trafiła tu przez przypadek. Co oni mają zrobić? – pisał w jednym z wpisów. 


"Umiesz liczyć, licz na siebie”

Influencer podkreślał, że sam radzi sobie w tej sytuacji dzięki własnym kontaktom i dostępowi do informacji, ale nie każdy ma takie możliwości. Jego zdaniem państwo powinno zapewnić obywatelom minimum wsparcia w sytuacji kryzysowej.

W swoich komentarzach zwrócił też uwagę na problem repatriacji. Według jego relacji inne państwa europejskie organizowały loty priorytetowe dla swoich obywateli, podczas gdy Polacy musieli samodzielnie szukać możliwości powrotu.

Zduńczyk przyznał, że jego obecność w Dubaju nie jest przypadkowa – prowadzi tam działalność biznesową, posiada nieruchomości i ubiega się o tzw. golden visę. Podkreślił jednak, że nawet osoby świadome ryzyka nie zakładają, że znajdą się w środku kryzysu bezpieczeństwa. Na koniec swojego wpisu skwitował: "Umiesz liczyć, licz na siebie”. 


Rząd organizuje ewakuację Polaków

Polskie władze informują o działaniach mających umożliwić powrót obywateli z regionu objętego wojną USA i Izraela z Iranem, choć od soboty przekonywały, że to logistycznie bardzo trudna do przeprowadzenia operacja, której nie podejmują się inne państwa. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział, że Polskie Linie Lotnicze LOT przygotowały specjalny lot, który ma sprowadzić Polaków przebywających na Sri Lance i Malediwach.

Według zapowiedzi samolot poleci najpierw na Sri Lankę, a następnie na Malediwy, aby zabrać obywateli do Polski. Resort infrastruktury zapewnia, że przewoźnik wspiera także mniejsze biura podróży w organizowaniu powrotów turystów. Minister poinformował również, że w punktach przesiadkowych, m.in. w Indiach, podstawiono większe samoloty, aby umożliwić powrót większej liczbie pasażerów. 


Samolot medyczny poleci do Omanu

O działaniach związanych z ewakuacją mówił także dzisiaj premier Donald Tusk. Podczas posiedzenia zespołu koordynacyjnego ds. sytuacji na Bliskim Wschodzie poinformował, że do Oman ma zostać wysłany samolot z priorytetem medycznym.

Maszyna ma przetransportować przede wszystkim osoby wymagające pilnej pomocy zdrowotnej. - Ja wiem, że nie muszę tego mówić, ale chciałbym, żeby to też wiedziała opinia publiczna. Jeśli samolot poleci po chorych, a będzie także miejsce dla zdrowych, ewakuujemy każdego, kto będzie potrzebował w ramach możliwości - zapowiedział Tusk. 

Szef rządu oświadczył, że w poniedziałek udało się już sprowadzić do kraju Polaków przebywających wcześniej w Izrael, którzy przemieścili się na własną rękę do Kairu. Kryzys związany z ewakuacją jest bliźniaczo podobny do scen z ubiegłego roku, gdy w czerwcu 2025 roku USA i Izrael wspólnie zbombardowały ośrodki jądrowe Iranu. Wtedy również MSZ apelowało o powstrzymanie się od podróży w zapalny region. Po kilku dniach krytyki, rząd zaoferował komercyjne sprowadzenie Polaków z Bliskiego Wschodu.  

 

Fot. Adrian Zduńczyk/X/Bliski Wschód w ogniu/PAP/EPA 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj41 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (41)

Inne tematy w dziale Polityka