Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej
1489
BLOG

ZYZIU NA KONIU HYZIU

Publikacje Gazety Polskiej Publikacje Gazety Polskiej Polityka Obserwuj notkę 8

No i teraz wiadomo, po co był międzynarodowy list gończy za Henrykiem Stokłosą, którego tropiono po różnych Amerykach Południowych, a to pod pretekstem, że ma 21 zarzutów prokuratorskich. Gdyby policja go nie znalazła, nie mógłby on kandydować na senatora i zdobyć prawie 40 proc. poparcia głosujących. Ucierpiałaby więc demokracja, bo prawie połowa obywateli mogłaby uznać się za wykluczonych. A zarzuty? Nieważne. PiS-owskie. Łajdackie znaczy.

Po wyborze nowy senator Rzeczpospolitej zagadał Szymborską, Wajdą i Bartoszewskim w jednym: „Myślę, że wybór Henryka Stokłosy do senatu kończy IV Rzeczpospolitą... Społeczeństwo jest zmęczone tą walką polityczną i chce, żebyśmy dyskutowali nad priorytetami gospodarki, a nie o katastrofie smoleńskiej”. Cóż, jak to mówił Rzędzian w sienkiewiczowskim „Potopie”: „U waszej wielmożności senatorska głowa, to pewno!”.

Na stronie internetowej Stokłosa eksponował w czasie kampanii swoje zdjęcie, ale nie z listu gończego, lecz z Pierwszej Komunii, ze świecą w ręce. Znaczy on bardziej od Gowina jest niż od Palikota. Pora na wywiady w „Tygodniku Powszechnym” i TVN Religia. Hołownia do boju!

Wydaje się, że właściwym uczczeniem powrotu Stokłosy do senatu powinien być Zjazd Autorytetów w Pile. Szymborskie, Wajdy, Bartoszewskie etc. mogłyby wziąć udział w uroczystym otwarciu nowego prywatnego lochu do przetrzymywania podejrzanych o kradzieże pracowników. Szymborska napisałaby o nim okolicznościowy wiersz, Wajda nakręcił film, a Bartoszewski ogłosił, że to prawdziwie humanitarny obóz koncentracyjny, o którym nie mogły marzyć dawne pokolenia. 

Było „Zabierz babci dowód”, mamy „Zabierz babci lekarza”. Na czele tej radosnej akcji stanęła młoda, wykształcona, z wielkiego miasta, czyli posłanka PO Joanna Mucha. Ogłosiła ona, że starsi ludzie to kłopot, bo „chodzą do lekarza co dwa tygodnie dla rozrywki”. A także, że nie ma sensu wydawanie pieniędzy na np. operację biodra u 85-latka, bo taka osoba „nie chodzi i nie będzie chodzić, bo się nie zrehabilituje”. Co ona tak ostro? Ano wiadomo, najgorsi są neofici. Mucha niezbyt lubi ponoć, jak przypomina jej się, że z wielkiego miasta jest od niedawna – pochodzi z Płońska.

Co jeszcze ostrzejszego może wymyślić przeciwko osobom starszym Platforma? Pozostaje tylko akcja „Połam babci ręce i nogi”. W tej sytuacji pora na nową wersję kawału z brodą. – Słyszałeś, tyle się mówi, że Platforma nie szanuje starszych ludzi, a wczoraj dwóch członków młodzieżówki PO uratowało życie staruszce. – PO? Niemożliwe... W jaki sposób? – Przestali ją kopać.

> W PJN jazda na całego. Wymyślono, że lokalne struktury będą mieć nadzorców – baronów oraz baronessy, z których każdy i każda (nawet baronessa Jakubiak!) nadzorować będzie po kilka województw. A baronami będą najświatlejsi założyciele. Wszystko byłoby OK, gdyby nie fakt, że baronów (tylko porządkowo!) koordynować miał sekretarz. I takim sekretarzem umyślił sobie być Bielan. A Kluzica umyśliła sobie, że Bielan ją wygryzie i lepiej sekretarzem zrobić mniej groźnego Poncyljusza. Co było dalej, każdy, kto otarł się choćby o jakąkolwiek przedpisowską centroprawicę, może się domyślić. „Kluzicę na szubienicę!” – zawył weteran SKL Bielan i wraz z Kamińskim, weteranem ZChN, nie podpisali się pod wnioskiem o rejestrację stowarzyszenia. Bo nie było ich akurat w kraju! Wszystko to zabawne, jeśli dotyczy folkloru z PJN. Ale oni chcieliby, by tak znowu działała cała prawica.

 

O konflikcie Tuska ze Schetyną pisaliśmy od dawna. Co spowodowało, że Schetyna przestał ufać środowisku, które współtworzył? W PO mówią różnie. Na przykład, że Grzesiek zastanawia się, kto go chciał umieścić w samolocie do Smoleńska (w ostatniej chwili zrezygnował z udziału w uroczystościach 10 kwietnia). Przypomnijmy, że w grudniu w programie Moniki Olejnik Schetyna przejęzyczył się: „Robienie atmosfery wokół tego zamachu uważam, że jest haniebne”. Tak, drogie lemingi, bzdurzenie o spiskowych oszołomach z PiS jest na wasz użytek. Ale ci od bzdurzenia też zostają czasem sami w pustym pokoju.

 

Czemu zawdzięczał karierę w PiS Marek Migalski? Osobistym zaletom. Konkretnie – osobistym zaletom Jarosława Kaczyńskiego. Jego nonkonformizmowi wobec uczelnianych sitw, które wypluły Migalskiego po tym, jak zaczęło mu przeszkadzać, że jego szef, prof. Jan Iwanek, był zarejestrowany jako TW Piotr. Wypluty Migalski dostał dzięki Kaczyńskiemu pensję eurodeputowanego, co – jak wtedy pisałem – dziko mnie uradowało. Po prostu aż lżej się robi człowiekowi na sercu, gdy uczelniana sitwa skręca się z zawiści. Ale kiedy Migalski zrobił już karierę, zachował się jak modelowy wykształciuch z politologii. – Hura, to ja okazałem się sprytniejszy! – ucieszył się. I dawaj korzystać z tego „sprytu”, niczym dawni koledzy z Iwankowego instytutu. Że przeciwko swoim? Przeciwko sprawie? E tam, nie ma swoich. Ja jestem politolog (politolog!), a nie jakiś Burek, więc wiem, że „sprawa” to PR-owska ściema, a w polityce nie ma sentymentów!

 

Co by było, gdyby Jarosław Kaczyński miał cechy Marka Migalskiego? Nie mam wątpliwości – natychmiast po przyszłym dojściu do władzy zrobiłby ministrem edukacji Iwanka. A po przejęciu prezydentury załatwiłby mu Orła Białego. Żeby tylko Migalski się pieklił. 

Pisałem tydzień temu o króliku Pierwszego Kibola RP, jak „GW” określiła szefa „Wiary Lecha” – Litara. Życzyłem przy tej okazji 7,5-letniemu królikowi pociechy z dzieci i wnuków. Jak się okazało, popełniłem faux pas, gdyż królik został wykastrowany. Wzbudziło to ożywioną dyskusję na forum kibiców Lecha. „Już widzę jutrzejszy artykuł na pierwszej stronie: »Pierwszy kibol RP urwał królikowi jaja«” – komentowano. Jak ujawnił właściciel, królik „po kastracji kilka dni był obrażony, ale mu przeszło”. „Tej, Ty byś nie był?” – trzeźwo spytał inny z dyskutantów.

 

Piotr Lisiewicz 

 

JESTEŚMY LUDŹMI IV RP Budowniczowie III RP HOŁD RUSKI 9 maja 1794 powieszeni zostali publicznie w Warszawie przywódcy Targowicy skazani na karę śmierci przez sąd kryminalny: biskup inflancki Józef Kossakowski, hetman wielki koronny Piotr Ożarowski, marszałek Rady Nieustającej Józef Ankwicz, hetman polny litewski Józef Zabiełło. Z cyklu: Autorytety moralne. В победе бессмертных идей коммунизма Мы видим грядущее нашей страны. Z cyklu: Cyngle.Сквозь грозы сияло нам солнце свободы, И Ленин великий нам путь озарил Wkrótce kolejni. Mamy duży zapas.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka