246 obserwujących
1040 notek
2369k odsłon
  2117   0

Nowe polityczne zaplecze Komorowskiego

W środę odbyło się spotkanie Janusza Palikota, Marka Siwca i Marka Belki. Było pierwszym w ramach ruchu Europa Plus, cichego zaplecza politycznego Bronisława Komorowskiego. Zabrakło w nim Aleksandra Kwaśniewskiego, który – według nieoficjalnych informacji – nie przyjął propozycji członkostwa we wspólnej partii na warunkach Janusza Palikota.

Ruch Europa Plus został powołany w listopadzie 2012 r. jako ruch społeczno-polityczny. Spotkanie, które odbyło się w środę 30 stycznia, zostało niemal niezauważone przez media, a było ważnym krokiem w kierunku radykalnych zmian na lewicy. Tym bardziej że wziął w nim udział Marek Belka, prezes Narodowego Banku Polskiego, którego zaplecze polityczne jest niezwykle cenne dla duetu Siwiec-Palikot.

Początkowy plan Siwca i Palikota zakładał utworzenie nowej, centrolewicowej formacji pod przewodnictwem Aleksandra Kwaśniewskiego, z namaszczeniem prezydenta Bronisława Komorowskiego nazywanego ojcem chrzestnym Ruchu Palikota. Chodziło o start w przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego ze wspólnych list, których lokomotywą miałby być były prezydent, oraz zdobycie w późniejszych wyborach do Sejmu przynajmniej 30 proc. mandatów. Nowa frakcja miałaby odebrać elektorat osłabionemu Sojuszowi Lewicy Demokratycznej i przyciągnąć do siebie liberalne skrzydło Platformy Obywatelskiej, zżeranej od środka przez walki frakcyjne i rosnącą w siłę grupę konserwatystów.

Aleksander Kwaśniewski zrobił jednak woltę, nie przyjmując warunków Palikota, czego pokłosiem miały być publikacje na temat związków finansowych byłego prezydenta z oligarchą Janem Kulczykiem.

Marek Siwiec, ubiegając się o kolejną, trzecią kadencję w europarlamencie nie miałby pewności wygranej, startując z list Sojuszu. Co innego, gdyby kandydował jako jeden z liderów nowego ugrupowania. Na takim scenariuszu zyskałby również Janusz Palikot, który chciałby wprowadzić swoich ludzi na brukselskie salony, ale sam jest zbyt słaby, by odnieść sukces na tym polu. Zarówno Siwiec, jak i Palikot grają na najtwardszy elektorat lewicy.

Siwiec jest jednym z aparatczyków najściślej zrośniętych najpierw z partią komunistyczną, a potem z formacjami postkomunistycznymi. Do PZPR u wstąpił, podobnie jak Kwaśniewski, już w wieku 22 lat, w 1977 r. Kolejni szefowie partii, Wojciech Jaruzelski, a następnie Aleksander Kwaśniewski i Leszek Miller, powierzali mu zadania wymagające szczególnego zaufania. Był m.in. pierwszym redaktorem naczelnym „Trybuny” po jej wykreowaniu na miejsce „Trybuny Ludu”, ministrem i szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Nad wszystkim czuwa Bronisław Komorowski, od dawna skłócony z Donaldem Tuskiem, a potrzebujący mocnego zaplecza politycznego, które wesprze go w wyborach prezydenckich w 2015 r. Medialnie nowemu ruchowi patronuje „Gazeta Wyborcza”, od dawna niechętna liderowi SLD Leszkowi Millerowi, a od jakiegoś czasu także Donaldowi Tuskowi.

Katarzyna Pawlak/GPC

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale