nowa ekranizacja książki Dana Browna ma poteżną reklamę. Tak potężną, że aż bolesną.
Pamietam reklamę Titanica - "ten film kosztował ....." - chwytliwe ale i przerażajace, że była to najlepsza rzecz jaką można było powiedzieć o tym filmie.
Akcję reklamową "Aniołów i Demonów" podsumowałbym nawiązując do tamtej reklamy
OBEJRZYJ TEN FILM ! ZOBACZ ILE WYDALIŚMY NA JEGO REKLAMĘ !
Żeby było jasne, nie mam nic do filmu, zwłaszcza, że go nie widziałem. Po prostu drażni mnie "przymus" w obejrzeniu lub przeczytaniu czegoś.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)