awaris awaris
1479
BLOG

Jezus Chrystus i Aleksander Wielki – ISTNIELI ?

awaris awaris Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 31

Pytanie tytułowe wydawałoby się zbędne. Jeśli chodzi o Jezusa to jest kwestia wiary, a Aleksander Wielki – oczywiście że istniał. Sprawa nie jest jednak taka oczywista, zwłaszcza w świetle źródeł pisanych i archeologicznych. Ja pozwolę sobie skupić się na źródłach pisanych.

 

Aleksander Wielki – skąd wiemy, że ktoś taki był? Ano istnieje tzw. wielka piątka, którą rozpoczyna Diodor Sycylijski (I w.p.n.e.) Kwintus Kuracjusz Rufus (I w.n.e.) Arrian (II w. n.e.) Justyn, (III w. n.e.) który streścił poprzednich, no i Plutarch. Ludzie ci popełnili dzieła o niejakim Aleksandrze Wielkim. Najstarsze, a tym samym najbliższe postaci o którą tutaj chodzi powstało ok 300 lat po śmierci osoby, której dotyczy.

To coś tak, jakbym ja teraz napisał jakąś pozycję o np. Janie III Sobieskim, a W 4009 ROKU byłaby to najstarsza relacja dotycząca tej osoby, następne dzieło jakim dysponowano by pochodziłoby z roku około 2150 albo coś koło tego. To na ile moje dzieło byłoby prawdziwe, czy nie stanowiłoby zbeletryzowanej lub celowo zmanipulowanej historii, to już pozostałoby w ocenie naszych prapra...wnuków.

Oczywiście istnieją przesłanki, że Kalistenes z Olintu, Ptolemeusz, nearchos z Krety, Eumenes z Karii i inni ponoć popełnili jakieś opisy dotyczące osoby Aleksandra Wielkiego. My tymi dziełami nie dysponujemy. Znamy je we fragmentach, które cytują nam późniejsi pisarze np. wielka piątka. Czy naprawdę popełnione zostały te dzieła? A może ich istnienie ma charakter legendarny lub zgoła apokryficzny? Tego nie wiemy.

Swego czasu czytałem „Ja klaudiusz” Grevsa – notabene dobra książka – ale nie stanowi ona pamiętników postaci historycznej, a w takiej formie jest ona skonstruowana. A to na ile jest oparta na źródłach wynika z dobrej woli sumienności i zdolności autora.

 

Czy ja neguję istnienie Aleksandra Wielkiego? To zależy. Jeśli chodzi o fakt, czy w IV w. p.n.e. po śmierci Filipa II, władzę w Macedonii objął jego syn o imieniu Aleksander i poprowadził on wyprawę, przygotowaną przez ojca przeciw Persji, to nie. Ale jeżeli chodzi o fakt, że Aleksander Wielki był takim, a nie innym człowiekiem, który dokonał w określony sposób tego wszystkiego co nam przekazują w/w źródła, to tutaj moja odpowiedź brzmi – mam poważne wątpliwości.

  • Wynikają one z znacznego czas okresu pomiędzy śmiercią postaci, a najstarszym znanym źródłem

  • sprzeczności między relacjami nie rażą mnie aż tak, gdyż uważam, że trudno o spójną nieuzgodnioną linię w takim zakresie. Wiarygodność bardziej podkopują nieścisłości chronologiczne i geograficzne które występują u Diodora notabene będącego najstarszym źródłem.

  • Jedyne relacje jakie znamy są oparte na źródłach – przy założeniu prawdziwości tych źródeł - np. Kalistenes z Olintu, Ptolemeusz, stworzonych przez osoby związane z Aleksandrem i mające swój interes w przedstawieniu określonej wizji tej postaci. Kalistenes był nadwornym kronikarzem i pisał to co mu król kazał dopóki mu kazał, bo później król kazał go zabić. Ptolemeusz z faktu, że był oficerem Aleksandra i to WIELKIEGO wysnuł swoje pretensje do władzy nad Egiptem. Głupio by było gdyby np. przyznał, że Aleksander zginął pod Granikiem a najwyżsi oficerowie podstawili sobowtóra by wyprawa się nie załamała.

  • Pojawianie się elementów uznawanych dziś za fantastyczne lub wielce nieprawdopodobne i odrzucanie ich przez badaczy przy jednoczesnej akceptacji reszty.

  • Pewne wątpliwości budzi brak źródeł np. perskich, egipskich,a nawet greckich czy też pochodzących z innego narodu. Może nie byłyby one dokładne ale pokazałyby jak był widziany z zewnątrz, a nie przez osoby z nim związane. Niewątpliwie był postacią barwną. Jeśli wierzyć przekazom jakie dotrwały do naszych czasów nie było w tym okresie nikogo ciekawszego do opisania, a jednak brak źródeł z zewnątrz.

 

Jezus Chrystus –jako postać historyczna umiejscowiona w określonej czasoprzestrzeni. Co ważne posiadająca taki, a nie inny status społeczny – cieśla, który naucza, a raczej głosi dobrą nowinę (ewangelię) i przedstawia się jako Syn Boży, a zamieszkuje w jakiejś prowincji na końcu świata (Jerozolima w tamtym okresie była jednym z wielu miast na obrzeżach Imperium Rzymskiego) ma zaskakująco dużo źródeł pisanych dotyczących swojej osoby.Nawet jeśli spojrzymy tylko na pierwsze 100 latod okresu kiedy działał.

Spokojnie można stwierdzić, że wielu, pewnie znakomita większość władców czy innych czołowych postaci antyku, nie posiada nawet części takich źródeł, nie mówiąc już o źródłach, które by pochodziły z okresu gdy żyli mu współcześni.

Co to za źródła – Wielka Czwórka - 4 ewangelie, z których najstarsza Marka powstała sformułowana na piśmie przed zburzeniem Jerozolimy i co do tego panuje zgoda wśród badaczy. Pozostałe trzy ewangelie zostały ukształtowane w formie pisemnej w ciągu kolejnych około 50 lat. Czyli powstają w okresie mniej niż stu lat od ukrzyżowania.

Czyli mamy cztery relacje wywodzące swoją treść od osób najbliższych Jezusowi w okresie jego nauczania. Powstać musiały w formie mówionej, wcześniej niż zostały spisane. Ale przyjmując nawet daty ich spisania to lata 60-70 naszej ery to około 30-40 lat po ukrzyżowaniu Jezusa. Jest to czas gdy z pewnością żyło jeszcze całkiem sporo naocznych świadków wydarzeń dotyczących życia Jezusa Chrystusa. Ewangelia ta będąca w sprzeczności z oficjalną wizją struktur religijnych w Jerozolimie potrafiła znajdować wiernych i to wśród ludzi mogących zapytać dziadka lub babcię, a czasami i ojca lub wujka czy taki człowiek istniał nauczał i żył w określony sposób.

 

Kerygma - „przepowiadanie na głos przez herolda” - np. Pierwszy List Pawła do Tesaloniczan datowany na 52 r.n.e. Pierwszy list świętego Pawła do Koryntian rok 57 n.e. - takie daty powstania są przypisywane tym dokumentom przez specjalistów, a zawierają one jednoznaczne odniesienie do osoby Jezusa Chrystusa i stanowią potwierdzenie, że to co jest zawarte w ewangeliach, zwłaszcza w trzech pierwszych, miało odbicie w tym co od lat co najmniej w latach pięćdziesiątych, a pewnie i czterdziestych funkcjonowało w formie przekazu ustnego.Mówimy w tym wypadku o okresie dziesięciu – dwudziestu lat od ukrzyżowania. W takim wypadku już nie trzeba pytać starszego pokolenia. Jest to okres gdy ludzie sięgają do własnej pamięci lub pytają rówieśników.

 

Źródła te, to teksty obliczone na przekonywanie współczesnych sobie ludzi. Z swej istoty muszą zawierać jak najwięcej wiarygodnych faktów aby nie okazały się łatwe do podważenia.

 

Patrząc na same źródła ich charakter i oddziaływanie w okresie ich powstania, oraz możliwość i prawdopodobną chęć ich weryfikowania przez współczesnych tym źródłom ludzi postać historycznego Jezusa Chrystusa jawi się jako pewniejsza i bliższa żyjącej postaci niż Aleksander Wielki.

awaris
O mnie awaris

Tylko Kościół autentycznie stał na drodze Hitlerowi w jego kampanii na rzecz wyparcia prawdy. Nigdy wcześniej się Kościołem nie interesowałem, ale teraz odczuwam wielkie wzruszenie i podziw, ponieważ tylko jeden Kościół miał odwagę i upór by stać po stronie intelektualnej prawdy i duchowej wolności. Przez to jestem zmuszony przyznać, że to, czym kiedyś pogardzałem, dziś wychwalam bez powściągliwości A. Einstein "Celem Chrześcijanina jest stawanie się coraz lepszym człowiekiem." także elGuapo "to co piszemy o innych, nie zawsze świadczy o tych osobach, ale zawsze świadczy o nas" - pewnie cytat "prawda przeciw światu" przysłowie celtyckie "Stay on issue, not on personam"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (31)

Inne tematy w dziale Kultura