Nie zamierzam podejmować pytania z tytułu w kontekście filozoficznym, teologicznym czy wręcz wiary. Chcę spojrzeć na przedmiotowy temat w ujęciu historyczno-społecznym.
Kim był Jezus Chrystus? Jako postać historyczna żył około dwa tysiące lat temu. Działał na stosunkowo małym obszarze – okolice miasta Jerozolima. Była to zwyczajna prowincja jak na tamte czasy w kontekście ogólnoświatowym. Coś jak Polska lub Węgry dziś. Okres działania to około trzy lata. Działał głównie wśród niskich warstw nie mających prawie żadnego znaczenia w strukturze społecznej. Działalność jego to nauczanie nowej, wywrotowej nauki (głoszenie dobrej nowiny). Nauka ta opiera się na przykazaniu MIŁOŚCI. Oraz jak przekazują ewangeliści dokonywanie cudów. Finalnie został ukrzyżowany. I jak przekazują ewangeliści trzeciego dnia zmartwychwstaje. Cuda te, jak chcą niedowiarkowie, są możliwe do sfingowania jako sztuczki lub też zwyczajnie nie musiały się zdarzyć, a zostały wymyślone lub naciągnięte. Jezus po zmartwychwstaniu nie pojawia się też całemu światu, ani nawet tzw. wiarygodnym świadkom.
I co dalej …?
Ci którzy wierzyli jemu lub też w niego za jego życia dalej głoszą jego naukę oraz fakt zmartwychwstania. Głoszą ją wbrew światu który ich otacza. Znajdują nowych wiernych i to wiernych spośród społeczności monoteistycznej i nieznającej cielesnego Boga. Ludzie ci są gotowi cierpieć prześladowania i umierać za swoją wiarę. Wiara ta rozszerza się, a jej przesłanie jest chronione za cenę życia.Aktualnie jest jedną z mających najwięcej wyznawców religii świata.
Można oczywiście przyjąć, że Jezus Chrystus idealnie trafił w swój czas i miejsce. Że był wyjątkowym człowiekiem, któremu w tej jego misji – uznania za Boga – niesamowicie sprzyjał los. Można zanegować cuda – na różne sposoby. Niemniej nie tłumaczy to fenomenu Jezusa.
-
Był jednym z wielu „proroków” tamtego czasu w Izraelu. Możliwe, ze nie on jeden głosił, że jest Synem Bożym. Na marginesie nadmienię, że Aleksander Wielki też głosił że jest synem bożym – tyle za innego boga Amona. Aleksander czynił to w społeczności politeistycznej. Miał potężne możliwości, a jednak przekonywał bezskutecznie.
-
Jego uczniowie oraz inni np. Paweł z Tarsu głosili to przesłanie jakie przyniósł on na świat. Nie mogąc się raczej spodziewać doczesnych korzyści i licząc się z tym co ich spotkało - śmierć za wiarę.
-
Ludzie zwyczajnie uwierzyli i to na masową skalę.
-
Jezus Chrystus jest jedyna znaną mi postacią historyczną, która twierdziła, ze jest Bogiem – synem Boga i zdołała przekonać do tego ludzi także po swoim odejściu.
Czy jest/był Bogiem? Nie wiem. Ale za to wiem, ze moja wiedza mówi mi - jeśli nie on, to kto?




Komentarze
Pokaż komentarze (72)