Pierwotnie chciałem tą notatkę zatytuować – "W obronie zabobonów". Tytuł ten nie byłby prawdziwy, gdyż nie zamierzam wcale bronić tego co uważam za zabobony.
W poniedziałek bedzie emitowana pierwsza część programu "Z bliska i z daleka: wrogowie rozumu (½)". Jest to powrótka. Przed kilkoma tygodniami program ten był już emitowany. Z jakiegoś powodu jest ponawiana jego emisja. Czy jest tego wart? Każdy ocenia według siebie. Ja widziałem go wtedy i był on dla mnie ciekawy i pouczający ale nie ze względu na zawarte tam treści. Treści te były dla mnie mało odkrywcze i co do zasady się z nimi zgadzałem. Ale ... no właśnie ale zgadzałem się z nimi rozumowo. Intuicyjnie i emocjonalnie irytowałem się i wrecz protestowałem przeciw temu co jest mi serwowane.
P. Dawkins kpi z pozorną uprzejmością z tego co mu nie pasuje. Ukazuje swe poglądy w takim zestawieniu i w oparciu o takie przesłanki, że uruchamiajac wyobraźnię potrafię zobaczyć jak w ten sam sposób, obala się każdą tezę, w tym tezy głoszone przez Pana Dawkinsa.
Nie tylko P. Dawkins tak postępuje. Wielu ludzi tak robi. Drażni mnie to. Ci ludzie nie chcą mieć poparcia innych myślacych osób. One chcą mieć poparcie osób które im wierzą i nie zadają pytań. A najgorsze jest, ze widzę, jak tacy ludzie zdobywają rozgłos i zwolenników. Może jestem drażliwy, może się zwyczajnie czepiam? Może.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)