Kino polskie jakie znałem było obarczone kilkoma nader irytującymi cechami.
Po pierwsze dźwięk. Często zdarzało mi się mieć kłopoty z rozumieniem co mówią aktorzy, a nawet zwyczajnie ich nie rozumieć. Niestety nie pomne teraz tytułów ale jeśli dobrze kojarzę w „Pitbulu” tak było.
Po drugie brak środków.Oglądając film często widziałem, że na film brakowało kasy. Część scen była robiona w sposób okrojony lub wręcz groteskowo oszczędny. np. „Stara Baśń” i piorun uderzający w wieżę Popiela (uważam, ze film byłby lepszy gdyby tej sceny po prostu nie było) „Quo Vadis” i pożar Rzymu.
Po trzecie - aspiracje do bycia arcydziełem. Filmowi nie wystarczyło być dobrym filmem. O, nie! Film musiał opowiadać o ważnej sprawie. Albo być taki artystyczny. np. „Katyń” (film o ważnej dla nas Polaków kwestii, ale jako film to za dobry on nie był).
Po czwarte – i tak się sprzeda - oglądając rodzime kino często odnosiłem wrażenie niedoróbki. Albo scenariusz niedopracowany albo brak dubli do danej sceny itd. np. „Kiler II” to tak naprawdę seria gagów i to nie najlepszych zlepionych w jeden scenariusz, nie mówiąc już o „Job”.
Znakomita większość kina znad Wisły, które zdarzyło mi się oglądać, miała co najmniej jedną z powyższych wad.
Inaczej jest z filmem „Kołysanka”. W czasie całej projekcji filmu ani raz nie miałem problemu ze zrozumieniem co mówią aktorzy. Film zawierał kilka scen, które można nazwać efektami specjalnymi i żadna z tych scen nie wyglądała na zrobioną na zasadzie okrajania kosztów, ba nie były to sceny kluczowe lub niezbędne, a jednak były i zostały zrobione na poziomie. "kołysanka" to kino rozrywkowe i tym jest ,bez żadnych nadmiernych aspiracji. Film ma spójną fabułę i jest zrobiony od pierwszej sekundy do ostatniej. Sama czołówka i podkład graficzny pod napisy, a także rozpoczęcie już wciągają. Oczywiście film sam w sobie nie jest nadmiernie oryginalnym dziełem. W sposób jednoznaczny czerpie z Rodziny Adamsów. Co nie zmienia faktu, ze jest to kawał dobrej rozrywki, zrobionej bez kompleksów i na poziomie. Wierzę, że przyjdzie czas i na oryginalne produkty. Natomiast warsztatowo jest to poziom jakiego życzyłem sobie od dawna.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)