awaris awaris
487
BLOG

Dyskusje o ABORCJI – zakłamanie i fałsz.

awaris awaris Kultura Obserwuj notkę 2

 

ABORCJA – jest to jeden z tematów na, który każdy ma zdanie no to i ja je mam :-).

Wiele z tematów „dla każdego” zasadniczo przerasta znakomitą większość osób w tym i mnie. Temat np. globalnego ocieplenia – mało o tym wiemy łykamy te opinie które bardziej nam odpowiadają lub wypowiedziane przez ludzi którym bardziej ufamy. Ale jak jest z tym naprawdę? Podejrzewam, że nawet osoby które się tym zajmują zawodowo stawiają na jedną z wersji (oczywiście w oparciu o to i tamto) ale też niewiedzą. Dość o ociepleniu bo nie o nim miałem pisać.

 

Uważam, ze z aborcją jest zupełnie inaczej. Po pierwsze każdy, a przynajmniej prawie każdy tak naprawdę ma dość wiedzy niezbędnej móc tę sprawę rozeznać i mieć swój pogląd. Ba, jest to sprawa która dotyka lub ociera się o większość ludzi. Ktoś zrobił, ktoś nie zrobił, a miał zrobić, a czasami ludzie sami decydują zrobić nie zrobić. Itp.

 

WIEDZA (biologia)– jest dla mnie faktem powszechnie znanym, że od momentu zapłodnienia, do momentu zgonu trwa pewien cykl życia. Oczywiście cykl ten można podzielić na większą lub mniejszą ilość etapów (zygota, umie mówić, rozumie matematykę, zdolny/a posiadać potomstwo, itp. itd.). Cykl ten jest naturalny i bez ingerencji z zewnątrz czy to ludzkiej cz też w wyniku innych czynników toczy się swoją naturalną koleją. Aborcja to działanie polegające na przerwaniu tego cyklu w określonym momencie i pod tym względem nie różni się niczym od działania które popularnie nazywa się zabójstwem czy też morderstwem albo egzekucją lub obroną konieczną.

Zasadnicza różnica polega na elementach dodatkowych jakie muszą być spełnione aby użyć któregoś z w/w pojęć. Zależy to przede wszystkim od tego czy będzie się mówiło o danej sprawie z punktu widzenia prawnego, moralnego, religijnego czy jeszcze innego.

 

WIEDZA (historia) – dzisiejsze postrzeganie od kiedy i do kiedy jest się, w ramach w/w cyklu życia, tzw. człowiekiem – członkiem społeczności którego obejmuje ochrona prawna, a także moralno-społeczna nie jest patrzeniem odwiecznym i powszechnym. W ramach „podróży” w czasie i przestrzeni dowiadujemy się, że np. w antycznej Grecji można było porzucić nowonarodzone dziecko generalnie bez żadnych konsekwencji, aż do momentu tzw. amphidromi (szybkie obchodzenie dookoła) co miało zazwyczaj miejsce w 5 lub 7 dniu po narodzinach. (skutecznie zwalczanie takiej metody regulacji zaludnienia zaczęło dopiero chrześcijaństwo).

W Rzymie prawo ojca nad pozostałymi członkami rodziny i w wczesnym Rzymie było to nieograniczone w żaden sposób prawo do życia i śmierci (ojciec mógł swoje dzieci w każdym wieku i bez żadnego powodu zabić lub kazać zabić dowolne ze swego potomstwa). - na dzisiejsze była by to aborcja i to taka wzbudzająca dużo mniejszy sprzeciw niż dziś i nie ograniczona do okresu płodowego . Czemu to robiono? Dlaczego to akceptowano? Tak naprawdę nie wiemy ale z grubsza można wskazać w wypadku Greków na – regulacja zaludnienia i czynnik gospodarczo -ekonomiczny. W wypadku Rzymu – silne postawienie społeczeństwa na komórkę społeczną jaką jest rodzina.

 

WIEDZA (dziś) – a jak to wygląda dziś? Tak naprawdę nie wiem. Co sądzę? Sądzę, ze dziś jest potężny poziom zakłamania. Nie tylko w tej kwestii ale skupmy się na temacie przewodnim. Dyskusja na temat aborcji przesycona jest sztuczną wymianą argumentów na temat czy miesiąc, trzy miesiące, itd. od poczęcia to człowiek czy nie. Takie dyskusje przywodzą kojarzą mi się z opowiadaniem Philp K. Dick „Przedludzie”. Tam były argumenty przysuwające wiek do aborcji (gdyż dane stworzenie nie było jeszcze człowiekiem) do kilku lat. Brzmiały równie sensownie.

Gdyby miała mieć miejsce prawdziwa dyskusja, to powinna dotyczyć tego,

  • czy można przerywać ten cykl życia?

  • Z jakiego powodu?

  • pod jakimi ograniczeniami (jeżeli takie ograniczenia mają występować)?

  • i kto ma do tego prawo?

awaris
O mnie awaris

Tylko Kościół autentycznie stał na drodze Hitlerowi w jego kampanii na rzecz wyparcia prawdy. Nigdy wcześniej się Kościołem nie interesowałem, ale teraz odczuwam wielkie wzruszenie i podziw, ponieważ tylko jeden Kościół miał odwagę i upór by stać po stronie intelektualnej prawdy i duchowej wolności. Przez to jestem zmuszony przyznać, że to, czym kiedyś pogardzałem, dziś wychwalam bez powściągliwości A. Einstein "Celem Chrześcijanina jest stawanie się coraz lepszym człowiekiem." także elGuapo "to co piszemy o innych, nie zawsze świadczy o tych osobach, ale zawsze świadczy o nas" - pewnie cytat "prawda przeciw światu" przysłowie celtyckie "Stay on issue, not on personam"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura