Jakiś czas temu, pojawiły się polskie super produkcje - cokolwiek miałoby to znaczyć – były to np.:
- Quo Vadis
-
rozmach
-
widowiskowość
mówiło się o budżecie i co to się za niego zrobiono i jak to oszołomi widzów.
Szedłem do kina i … delikatnie mówiąc rozczarowanie. Nie polegało ono na fakcie, że nie jest to lepsze od superprodukcji USA. Te filmy niestety wyglądały zwyczajnie biednie. W wypadku Wiedźmina wyszły braki także na płaszczyźnie scenariusza. Quo Vadis i Ogniem i Mieczem – scenariusz miały do przyjęcia ale w końcu były ekranizacją jednej większej powieści i to dobrej. Za to widać było oszczędności - wąski kadr, braki statystów, plenerów itd.
-
Idąc na 1920 byłem pełen obaw. I zaskoczenie. Totalne.
-
Dobry scenariusz.
-
Sceny z rozmachem.
-
Statystów masy (jasne można było więcej ale było już ich dość by uwierzyć, że stanowią część wielkiego wojska).
-
Aktorstwo – nie mam zastrzeżeń do żadnego z aktorów – obawiałem się p. Urbańskiej a tu pozytywne zaskoczenie.
-
3D – REWELACJA! Ujmę to tak, widziałem trochę filmów na projekcję których wkładało się okulary i większość z nich miała partie w 3D, cały film w 3D oglądałem po raz chyba trzeci. Pozostałe filmy z okularami mocno bazowały na efektach, w mojej ocenie niekoniecznie lepszych, żeby nie powiedzieć słabszych niż w 1920. Ten był najlepszy z filmów 3D jakie widziałem.
Genialny?Nie tak bym nie powiedział. Ale Był naprawdę bardzo dobry i to pod każdym względem. Powtórzę się :
-
Scenariusz – pod względem poruszenia wątków i historycznych np. wspomnienie o amerykańskich lotnikach i pokazanie Ukraińców walczących z czerwonymi, pokazanie linii frontu, kraju poza miejscem walk wiele innych wątków itp. – nie chce tutaj zbytnio spoilerować- spięcie tego w spójną fabułę to kawał dobrej roboty.
-
Aktorzy – dobór ich gra – podobało mi się.
-
Dbałość o szczegóły – ubiory charakteryzacja itd. (dla jasności nie jestem ekspertem, może i były albo i nie było – nie wiem - gafy pod tym względem, mnie tutaj chodzi o wiarygodność dla widza) Wymaga to podkreślenia gdyż, w filmach kostiumowych Polakom zdarza się ubierać aktorów w mało wiarygodne, nienoszone lub prymitywnie postarzone ubiory – tutaj ani raz takiego wrażenie nie miałem.
-
Rozmach scen, jakość efektów i konsekwencja 3D - brawo;
-
I może jeszcze taki detal. Sceny batalistyczne i trupy po obu stronach. Niby oczywistość ale większość i to przytłaczająca filmów jakie widziałem ma pewien schemat. Najpierw jest pokazane jak źli wygrywają i tną/strzelają tych dobrych – po prostu bez strat. Druga faza, dobrzy spadają na karki złych i oczywiście bez strat, kasują złych. Ja oglądając sceny batalistyczne w tym filmie widziałem w walkach, nieważne kto wygrywał, straty po obu stronach.
POLECAM



Komentarze
Pokaż komentarze (4)