Parę miesięcy temu zainteresowałem się Amber Gold. Całość wyglądała mi ZBYT DOBRZE - jeśli chodzi o klienta. W skrócie to było tak - połączyłem fakty :
- płaca gwarantowane 13% + ew. zysk + koszt uzyskania (reklama, siedziby itd)
- mogliby dostać kredyty komercyjne na mniej niż 10%.
- ich gwarancje były dla mnie dość mgliste.
Dokładają dobrze ponad 3% (krótko mówiąc strata po ich stronie) Nie spasowało mi i zostawiłem moje parę złotych na lokacie w banku.
Mogłem wtedy napisać notatkę na ten temat. Mogłem, ale nie napisałem. Mogło tak zrobić wielu innych, którzy teraz namiętnie wałkują ten temat na najróżniejszych forach, blogach itd. ale tego nie robili.
Media też jakoś tego tematu nie tykały specjalnie - np. w porównaniu z takimi SKOKAMI - które co do zasady miały przynajmniej sensowny plan opłcalności swojej inwestycji - mozna powiedzieć, że wcale.
DLACZEGO?
Tak pięknie i dobitnie dzielimy na ćwierci temat, gdy mleko się już rozlało. A jakoś nie potrafimy go poruszyć wcześniej, gdy widzimy, że miseczka, w której to mleko jest, chybocze się i może się potłuc?


Komentarze
Pokaż komentarze