Usłyszałem dzisiaj w radio, że Polacy to jeden z najgorzej wyedukowanych narodów w Europie z powodu, że :
-
ileeś tam % ludzi uważa, że ludzie żyli równolegle z dinozaurami i podano jeszcze jeden podobny przykład.
Z całym szacunkiem do wiedzy naukowej w zakresie kiedy żyły dinozaury, a kiedy pojawił się nasz gatunek, akurat brakami w tym zakresie bym się nie zamartwiał, gdyż wiedza ta nie ma znaczenia praktycznego dla prawie 100% narodu, a już na pewno w życiu codziennym.
Niemniej poziom edukacji w naszym kraju także kiepsko oceniam. Powodem jest brak umiejętności myślenia (tego też trzeba się uczyć) i liczenia z zastosowaniem tego w życiu.
Zobrazuję to na przykładzie. Chłopak otrzymuje pracę – na umowie ma podaną kwotę dochodów i postanawia wyprowadzić się na swoje. Musi minąć miesiąc, czy nawet dwa, aby odkrył, ze suma wydatków nie pozwala mu na takie życie i wraca do rodziców.
On nie wiedział, ze mu nie starczy!
Znał wysokość czynszu, średnich opłat za media, ile kosztuje jedzenie i ile może to być średnio za miesiąc na jakim standardzie zamierza żyć itd. ale aby się tego dowiedzieć musiał spróbować.
Osoba o której piszę była po studiach i na szczęście miał gdzie wrócić.
Jak pożyczam kasę z banku to będą chcieli ją z powrotem z ODSETKAMI podanymi w umowie i naprawdę da się wyliczyć ile tego w sumie wyjdzie i da się w oparciu o działanie matematyczne obliczyć jak to wpłynie na domowy budżet.
Itd.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)