Jest burza w necie i nie tylko Hello Kitty – czy to demon, czy niszczenie firmy kłamliwą propagandą? A jeśli tak to czemu ludzie dają się jej tak manipulować?
No to ja podam moje powody na nie dla H. K.
-
Gdy po raz pierwszy zetknąłem się z H.K. Nie polubiłem go od razu gdyż był kolejną zabawką, która za firmę, kosztuje więcej niż podobne.
-
Została wypromowana na zasadzie Barbie – jeśli Twoje dziecko jej nie ma to jest gorsze – każdy musi mieć H.K.
-
Wzór zdołał zdominować rynek czego nie lubię np. poszedłem kupić temperówkę dziecku – były cztery rodzaje – trzy z H.K. Czwarty wyglądał na nietrwały.
-
Moje niezrozumienie dla dominacji rynku tzn. Monster High – silna promocja, bajki w TV, płyty w kioskach i mnóstwo gadżetów – rozumiem. H.K. Promocję przeoczyłem, a wielokrotnie w sklepach był to dominujący motyw zdobieniowy.
-
Brak pyszczka (to wymyśliłem post factum, ale myślę, że też może mieć znaczenie, podświadomie mógł mi się kojarzyć) u zwierząt, a u ludzi brak ust, widziałem jedynie w horrorach.
Czyli H.K. już miała u mnie pod górkę i zasadniczo nic z nim nie mieliśmy.
I będąc u znajomych, których szanuję i darzę pewnym kredytem zaufania, usłyszałem, że H.K. Jest symbolem złym i oni wywalili sporo rzeczy, aby dziecko nie miał z tym symbolem kontaktu. Dla mnie ta inf. była jak „Bóg urojony” Dawkinsa dla ateisty. Przekonanego nie trzeba było przekonywać i tak nie lubiłem H.K. ;-). Żona temat podchwyciła. W necie zobaczyliśmy grafiki z H.K. I dominowały elementy grozy, erotyki i pornografii. Wywalenie jednej temperówki i dwóch podkoszulek nie bolało.
Ba, pomyślałem, że cała ta sprawa jest dobrym pretekstem by w ramach wychowywania dziecka ukazać mu, że nie wszystko musi mieć i np. rodzice z jakiegoś powodu uważają, że zabawek z danej linii nie kupujemy. Córa przyjęła to spoko. Generalnie niczego jej nie odmawiamy, przyjęła ze zrozumieniem, że rodzice mogą jej czegoś odmówić.
I dla jasności H.K. Nie zaprząta mojej uwagi. Decyzje podejmowałem szybko i na poziomie takim jak to jest dla mnie ważne. W moim życiu jest setki ważniejszych spraw niż H.K.
PS. Nie demonizowałbym też tematu sekowania firmy. Znam wielu katolików, którzy nie mają problemu z tym, ze ich dzieci mają zabawki z H.K.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)