awaris awaris
728
BLOG

Kapłan – jest głupi i zły. Ateista to dobry bohater.

awaris awaris Rozmaitości Obserwuj notkę 18

 

Obejrzałem ostatnio dwa filmy pod rząd "300" i Troja". Z zaskoczeniem zauważyłem cechy wspólne :

  • kapłani mylili się, innymi słowy nie mieli racji,

  • kapłani byli głupi. "300" idzie dalej – są przekupnymi zdrajcami i zwyrodnialcami.

  • trudno mówić o jakimkolwiek związku kapłanów z bogiem/bogami. Są raczej instytucją sama w sobie.

  • Główni bohaterowie to racjonaliści, z podejściem do wiary w najlepszym wypadku deistycznym. No i oczywiście gdy uważają inaczej niż kapłani to mają rację.

Cóż zbieg okoliczności, pomyślałem sobie. W myślach przeleciałem ostatnio przeczytane książki i filmy i pomijając tytuły proreligijne to nie miałem problemu ze znalezieniem przykładów na potwierdzenie powyższego trendu np. :

- Wojny wikingów – „Ostatnie Królestwo” Cornwell

- Wojownik Rzymu” Harry Sidebottom

Pomijam wszelkie Agory itd.

Dodam, że żadna z tych książek, ze względu na fabułę nie wymagała negatywnego przedstawiania kapłanów i ludzi wierzących.

Przykłady w drugą stronę? Coś mi świta, ale był to outsider, ktoś kto się wyłamał z systemu. Czyli system – struktura jest zła. Czyli też nie to. ;-)

 

jak pomne czasy gdy byłem nastolatkiem to nawet Conan wierzył w bogów. Jasne jego Crom bardzo się różnił od znanych nam współcześnie wyobrażeń Boga, ale dla Conana bezsprzecznie istniał i Conan do niego (rzadko bo rzadko) się modlił.

Dzisiejszy bohater odrzuca istnienie boga/ów jako balast i to w dodatku zbędny. Jeśli już fabuła toczy się w okresie historycznym jaki nakazywałby mu jednak nie mieć myślenia ateisty z XXI wieku to wypada aby był jego prekursorem.

Taki trynd Panie, taki trynd ;-)

 

PS. może jednak ktoś zna współczesne tytuły (filmy książki) nie religijne, gdzie kapłani i wiara w Boga (bogów) nie są ciężarem błędem i zabobonem, a czesem wrecz przeciwnie? 

awaris
O mnie awaris

Tylko Kościół autentycznie stał na drodze Hitlerowi w jego kampanii na rzecz wyparcia prawdy. Nigdy wcześniej się Kościołem nie interesowałem, ale teraz odczuwam wielkie wzruszenie i podziw, ponieważ tylko jeden Kościół miał odwagę i upór by stać po stronie intelektualnej prawdy i duchowej wolności. Przez to jestem zmuszony przyznać, że to, czym kiedyś pogardzałem, dziś wychwalam bez powściągliwości A. Einstein "Celem Chrześcijanina jest stawanie się coraz lepszym człowiekiem." także elGuapo "to co piszemy o innych, nie zawsze świadczy o tych osobach, ale zawsze świadczy o nas" - pewnie cytat "prawda przeciw światu" przysłowie celtyckie "Stay on issue, not on personam"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Rozmaitości