awaris awaris
61
BLOG

Zakon Braci Niedoskonałych

awaris awaris Kultura Obserwuj notkę 2

 Zakon Braci Niedoskonałych

 

Albert robił cowieczorny obchód opactwa. Cisza, spokój, śnieg za oknami. Zbliżały się święta. Drugie od kiedy został ostatnim z Zakonu Braci Niedoskonałych.

Samotność mu nie przeszkadzała. Czy pomagała? Uległ wyalienowaniu na tyle, że chyba nie miała znaczenia. Surowa reguła, rezygnacja z atrakcji świata i zagłębienie się w modlitwie – tym żył.

Ostatnio przed zaśnięciem uśmiechał się do siebie. Wspomnienia choinki i życzeń powtarzane bezgłośnie, z głową zadartą w rozgwieżdżone niebo. Być wielkim… dziennikarzem lub pisarzem? Nie, pisanie przyszło później, gdy skonkretyzowały się wizje. Jako dziecko po prostu chciał zostać tytanem, niezapomnianym.

Teraz już wiedział, że przemijające wartości to ułuda i migoczące światełka, które zwodzą ludzkie dusze na manowce.

Na koniec obchodu jak co dzień odczytał napis „Ultra posse nemo obligatur”, wydrapany na zawsze uchylonych drzwiach. Nie chciał tam wchodzić, uważał, że osiągnął stan, gdy już tego nie potrzebował. Marne przywiązanie.

Jednak trzeba było. Człowiek nie jest doskonały, popełnia błędy i to samo w sobie nie jest złe – mawiał założyciel zgromadzenia. Mieć słabości, ulegać pokusie to bardzo ludzkie. – Dziwne słowa jak na osobę, która opuszcza swój zakon, by stworzyć surowszą regułę. Reguła ta jednak miała odstępstwo.

Każdy z braci wybierał słabość – doczesne przywiązanie, któremu był obowiązany ulegać przynajmniej raz w roku. Częściej był to grzech. Rzadziej coś, co mogło prowadzić do pychy.

W wigilijną noc miał miejsce czas niedoskonałości brata Alberta. 

   Internet – blog. Tak wybrał.

 

Pisał kiedyś i to całkiem dobrze. Ba, można nawet powiedzieć, że robił błyskotliwą karierę. Jeszcze nie pisarską ale dziennikarską z pewnością. Był czas, gdy otrzymywał jedną z najwyższych wierszówek w kraju. Gdy chodził, podeszwy jego butów nie dotykały chodnika.

Nagle, któregoś wieczora, a była to wigilia jak dziś, profesor Gaudenty oświadczył.

- Nie powinieneś pisać. Robisz sobie krzywdę.

Nie wierzył i nie rozumiał. Śmiał się, myślał że starzec oszalał.

- Weź do ręki kolorowe magazyny swojej siostry, przeczytaj nazwiska jakie tam się pojawiają i powiedz mi jak długo ludzie będą pamiętać.

By uspokoić zdenerwowanego profesora spełnił polecenie.

- … Newers przeminie wraz z jesienią, a Kluszewska – ona jest niezła, ma przed sobą jeszcze parę lat.

Padło pytanie:

- Gdy przyszedłeś pierwszy raz do mnie, zapytałem cię, po co chcesz pisać? Pamiętasz swoją odpowiedź?

„Znałem odpowiedź. Jednak brakowało sił do akceptacji prawdy. Potrafiłem wstrzelić się w aktualne gusta, ale stworzyć coś co by mnie przeżyło? Nie.”

 

Sprzęt działał. Montowana naście lat temu antena ściągnęła sygnał.  Komputer automatycznie uaktualnił datę 24.12.2027 od narodzenia Chrystusa. Albert zdziwił się – człowiek żyjący modlitwą łatwo zapomina o datach.

Przy ostatnim wpisie widniało dużo komentarzy. Dlaczego? Dawniej bywał jeden, najwyżej dwa – niewielu ludziom chciało się wchodzić na wewnętrzną stronę zgromadzeń zakonnych. Tym razem było inaczej. Albert przewijał tekst, ale komentarze zdawały się nie mieć końca. Zerknął na ciąg liczb. 31.832... odwiedzających wpisało swoje uwagi.

 

Zaczął czytać na wyrywki.

 

… to słuszna droga…papiestwo to już absurd… a wiecie, że On jest ostatnim żywym w zamkniętym zgromadzeniu…prawdziwa droga ku zbawieniu wiedzie przez Anioła Światłości … wyznawajmy go…ten zakonnik miał objawienie… masz kościół Pana Światła ....

 „Co ja takiego napisałem?!

„Kochaj nieprzyjaciół swoich. Któż jest największym wrogiem człowieka, kto stoi między nim a Bogiem? Szatan.”

 

„Nie, ostatnie słowo nie jest moje! Chodziło o człowieka! Człowiek, on sam. Mający wolną wolę może odgrodzić się … sądziłem, że żyjemy w czasach pogardy do samych siebie, że trzeba nauczyć się kochać, samych siebie by móc kochać bliźnich.”

Zdał sobie sprawę, że to nie są jedynie myśli. Wrzask wydobywał się ze strun głosowych, bezczynnych przez lata z powodu ślubu milczenia.

 

Mnich leżał na podłodze. Monitor migotał. Przez okno wpadły pierwsze promienie wschodzącego słońca. Sztuczne światło bladło w konfrontacji z prawdziwym.

            Brat Albert ocknął się. Chudym ciałem wstrząsnęły dreszcze. Odgarnął długie, siwe włosy z twarzy. Z trudem, jakby dźwigając wielki ciężar, uniósł się na kolana. Złożył ręce do modlitwy, zbolałą twarz zwrócił ku prostemu krzyżykowi wiszącemu na ścianie.

            - Zbawienie przyszło przez krzyż. - wyszeptał. Po czym zaczął się modlić. Po jakimś czasie zatrzymał słowa, nawet te obracane tylko w myślach. Trwał w ciszy, zatopił się w religijnej medytacji. 

            Przed południem westchnął, na twarzy miał odmalowany spokój.

-         Prawda cię wyzwoli – bezwolnie wyszeptał.

Z trudem wstał. Usiadł przy biurku. Otworzył okno nowego wpisu.

Odwykłymi palcami powoli zaczął wstukiwać kolejne znaki.

 

Tylko prawda czyni człowieka wolnym.

 

P R A W D A

 

Diabeł już w Genesis został nieprzyjacielem dzieci Ewy.

Miłość dla Szatana ... to ... doskonałość.

Wierzę, że Bóg nigdy nie przestał kochać upadłego anioła.

Jako człowiek winieniem dążyć do doskonałości.

 

     Niemniej „Ultra posse nemo obligatur”

Kochać władcę mroku to ponad moją możność.

 

Enter. Wpis został dodany.

 

 

 

KONIEC   

 

awaris
O mnie awaris

Tylko Kościół autentycznie stał na drodze Hitlerowi w jego kampanii na rzecz wyparcia prawdy. Nigdy wcześniej się Kościołem nie interesowałem, ale teraz odczuwam wielkie wzruszenie i podziw, ponieważ tylko jeden Kościół miał odwagę i upór by stać po stronie intelektualnej prawdy i duchowej wolności. Przez to jestem zmuszony przyznać, że to, czym kiedyś pogardzałem, dziś wychwalam bez powściągliwości A. Einstein "Celem Chrześcijanina jest stawanie się coraz lepszym człowiekiem." także elGuapo "to co piszemy o innych, nie zawsze świadczy o tych osobach, ale zawsze świadczy o nas" - pewnie cytat "prawda przeciw światu" przysłowie celtyckie "Stay on issue, not on personam"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura