Jadąc do pracy widzę reklamę „wysokich obcasów”. Sam pomysł jest ciekawy. Wyciągnięta kobieca ręka trzymająca w dłoni nadgryzione jabłko, a na przedramieniu bransoleta w kształcie węża no i duży napis powyżej
NIEPOSŁUSZNE NIKOMU.
Coś mi nie grało w tej reklamie. Chwilę się nad tym zastanowiłem i naszedł mnie banalny ciąg myślowy. Reklama nawiązuje do Biblii, a konkretnie do rajskiego ogrodu i zerwania przez Ewę jabłka z drzewa poznania dobra i zła za podszeptem węża. Ewa dokonując tego czynu okazała nieposłuszeństwo Bogu i posłuchała węża.
Próbuję poprowadzić dalej dopiero co zaczęty ciąg myśli, a tu zgrzyt. „Nieposłuszne nikomu” Bogu tak, ale posłuchała węża. Czyli nikomu? Czy po prostu przeciwko Bogu, a zgodnie z wolą węża?
No chyba, że źle odczytałem symbolikę reklamy



Komentarze
Pokaż komentarze (8)