Andrzej Wojtyczko Andrzej Wojtyczko
796
BLOG

Skandaliczny komentarz szefa MSZ do wizyty Kaczyńskiego

Andrzej Wojtyczko Andrzej Wojtyczko Polityka Obserwuj notkę 5

 Kaczyński zapowiedział swoja wizytę na Ukrainie. Państwo ukraińskie przeżywa swoje historyczne dni, związane z nie podpisaniem przez Ukrainę umowy stowarzyszeniowej z Unią. Protesty przeciwko decyzji Janukowicza, zaczynają obejmować wiele miast na Ukrainie. Można było oczekiwać, że Polska będzie popierać wszystkie siły polityczne na Ukrainie, dążące do integracji z Unią. W takim rozumieniu, wizyta Kaczyńskiego mogła być wyrazem realnego poparcia Polski dla tych sił. Kaczyński ma silny mandat do tej wizyty, jako przywódca najsilniejszej partii opozycyjnej w kraju, oraz być może przyszły premier. Kaczyński podkreślił na sobotniej konferencji prasowej w Warszawie, że w związku z tymi wydarzeniami potrzebna jest reakcja całej UE i Polski. - Ukraina stanęła dziś na rozdrożu - oświadczył prezes PiS. Dodał, że stanowisko PiS w sprawie Ukrainy jest jednoznaczne - należy popierać to wszystko, co prowadzi Ukrainę ku Europie. Kaczyński podjął bardzo dobrą decyzję, we właściwym czasie i właściwym miejscu.

Pamiętam, że klika lat temu, polscy politycy z różnych opcji, podczas „pomarańczowej rewolucji”, pojechali na Ukrainę, udzielając silnego wsparcia tym siłom politycznym na Ukrainie, domagających się przeprowadzenia uczciwych wyborów prezydenckich. W rezultacie, Janukowicz nie został prezydentem Ukrainy. Więc poparcie dla demokratycznych sił na Ukrainie, ma swój sens. Pamiętam też, wizytę prezydenta L. Kaczyńskiego w Gruzji, podczas agresji rosyjskiej na ten kraj. Ta wizyta, razem z innymi prezydentami, była wyrazem niezwykłe silnego poparcia politycznego dla Gruzji. Ta wizyta zatrzymała rosyjskie czołgi zmierzające na stolicę kraju w celu usunięcia prezydenta Gruzji. Dzięki tej wizycie. Prezydent L. Kaczyński przeszedł do historii Gruzji, a wdzięczni Gruzini wystawili mu pomnik w swoim kraju. Prezydent L. Kaczyński jest jedynym prezydentem Polski, mającym swój pomni poza granicami kraju. Gruzini za ten gest poparcia, cenią Polskę i Polaków.

Można było spodziewać się że inicjatywa J. Kaczyńskiego związana z jego wyjazdem do Gruzji uzyska silne poparcie polityczne różnych partii w kraju. Ponieważ wiele razy, partie rządzące PO i PSL wzywały do prowadzenia polityki międzynarodowej ponad podziałami partyjnymi. Więc pojawiła się okazja, żeby od słów przejść do czynów. Niestety, PO nie wykorzystała okazji do prowadzenia polityki międzynarodowej ponad partyjnymi podziałami, co jeszcze raz pokazuje niesłychane zakłamanie tej partii.

W swoim skandalicznym komentarzu do zapowiedzianej wizyty J. Kaczyńskiego na Ukrainie, szef MSZ napisał na Twiterze: „Oczekuję od polityków PiS deklaracji ile polskich miliardów chcą wpompować w skorumpowaną gospodarkę Ukrainy aby przekupić prezydenta Janukowycza". W tych słowach szef MSZ nie udzielił poparcia politycznego dla J. Kaczyńskiego. Jest to irracjonalne zachowanie R. Sikorskiego, nie służące interesom Polski, których celem powinno być, popieranie wszystkich sił demokratycznych na Ukrainie, dążących od integracji z Europą. Więcej, ta opinia szefa MSA czyni wizytę J. Kaczyńskiego trudniejsza, niż łatwiejszą, ponieważ J. Kaczyński pewnie będzie musiał się tłumaczyć na Ukrainie z niemądrych słów R. Sikorskiego.

Polska w osobie szefa MSZ, wyraziła opinię że gospodarka ukraińska jest skorumpowana. Trudno mi określić stopień prawdziwości tych sów, ponieważ bez wątpienia korupcja na Ukrainie, jest dużym problemem dla tego kraju. Natomiast bez wątpienia, R. Sikorski jako dyplomata, nie powinien w sposób oficjalny prezentować takiej opinii, ponieważ Ukraińcy mogą zareagować negatywnie na takie stwierdzenia. Poza tym czas, jaki został wybrany na prezentację tej opinii przez Polskę, jest zupełnie nietrafiony. W końcu, nie rozumiem, dlaczego Polska miałaby pompować wiele miliardów dolarów „w skorumpowaną gospodarkę Ukrainy aby przekupić prezydenta Janukowycza”. Polska nie ma tych „miliardów dolarów” to oczywiste. Poza tym, dlaczego to Polska ma samotnie wspierać Ukrainę. Dlaczego szef MSZ nie apeluje o pomoc dla sił demokratycznych na Ukrainie o pomoc międzynarodową. Dziwaczne i irracjonalne zachowanie szefa MSZ, brak reakcji premiera i prezydenta, wystawiają Polsce złe świadectwo, jeżeli chodzi o poparcie sił demokratycznych na Ukrainie. To świadczy o tym, że PO straciła poczucie odpowiedzialności za interesy Polski i jej obywateli. Cała nadzieja jest a w tym, że obywatele Polski, zapamiętają lekcję udzieloną im prze PO, podczas kolejnych wyborów, poprzez nie głosowanie na PO.


 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka