Państwo powinno załatwiać sprawy związane z przemocą (policja, wojsko itp.), natomiast w gospodarce tylko te sprawy, których wolny rynek nie załatwia. W sumie nie jest tego dużo, w mojej ocenie podatki wynoszące 10% PKB by wystarczyły do bardzo przyzwoitego działania państwa. Mniejsze podatki oznaczają że nie wszystkie konieczne działania państwo wykona co szkodzi gospodarce. Za duże podatki oznaczają, że państwo albo marnuje pieniądze albo chwyta się za działalności które prywatni wykonują efektywniej czyli też gospodarka cierpi. Z powyższego wynika że dobrze zorganizowane państwo nie powinno reagować na kryzys czy prosperitę bo i tak nic nie poprawi, odchodząc od optymalnego opodatkowania może tylko sytuację pogorszyć. Oczywiście w takim dobrze zorganizowanym państwie podatki powinny równać się wydatkom.
To że państwo nie będzie reagowało na kryzysy nie oznacza że one będą głębokie. Teraz jak państwo stanowi bardzo duże obciążenie dla gospodarki to prosperita oznacza wzrost 5% a kryzys - spadek 5%. Gdy państwo będzie małym obciążeniem to prosperita będzie oznaczała wzrost 15% a kryzys wzrost tylko 5%.
Wniosek że państwo nie powinno reagować na kryzys odnosi się do państwa dobrze zorganizowanego. Polska nie jest dobrze zorganizowanym państwem bo podatki w Polsce wynoszą blisko 50% PKB. Dlatego rząd Polski powinien jak najbardziej zareagować i zdecydowanie obniżać koszty działań finansowanych z pieniędzy publicznych.
Bacz



Komentarze
Pokaż komentarze (2)