Lubię czytać blog JKM. Po lekturze "normalnych" komentarzy mam głód na opinię kogoś, kto mam poglądy i nie boi się ich ujawniać. Ostatnio JKM napisał o kryzysie w strefie euro. Oto "the best of" tego wpisu:
"Jeszcze trzy dni temu czytaliśmy, że prognozy tempa wzrostu dla WE na I kwartał 2009 wynoszą 0,2% - a dla strefy €uro 0,1% - z dokładnością do 3%, oczywiście – gdy EuroStat oświadczył, że w wyniku kryzysu finansowego w €urolandii będzie „techniczna recesja”, bo w III kw. Odnotowała spadek 0,2% (w porównaniu z II kw); w II kw. Był spadek o 0,3% (w porównaniu z pierwszym)".
"Przyjrzyjmy się jeszcze wskaźnikom dla okupowanych przez faszystowską RFN – Niemiec. Przypominam – proszę sprawdzić na blogu – że pisałem, iż skoro w styczniu prorokują 1,7% wzrostu, to znaczy, że będzie 0,5% spadku. Bodaj w maju zauważyłem, że skoro teraz prognozy mówią o 1%, to będzie pewno minus 1%. Co prawda na razie mówią o spadku 0,5% - ale jeszcze do końca grudnia daleko".
"A p.Aniela Merkel, szefowa rządu RFN - państwa, które doprowadziło swój kraj do trwającej od 10 lat stagnacji, a obecnie do największego spadku – udziela wszystkim dobrych rad. W najlepszym faszystowskim stylu: więcej kontroli nad rynkami finansowymi".
"Która to rada została zresztą zaakceptowana w Waszyngtonie na jakimś-tam „G-20” czy innym spędzie pijawek".
"Wszystko to nie zmienia postawy federastów, również „polskich”: „trzeba” przyłączyć się do tej trupiarni, jaką jest Strefa €uro – i koniec".
Nic dodać, nic ująć.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)