Za Gazetą Wyborczą, oddział w Szczecinie : w Świnoujściu zakończyła się modernizacja portu rybackiego (tzw. Basen Bosmański). Za imprezę zapłaciło miasto i Unia Europejska, w sumie 26 mln PLN (Unia wpłaciła 20 baniek). Port zaplanowano na kilkanaście jednostek.
Jest jednak jeden problem. O ile w obskurnej i walącej się starej bazie, którą zamknięto parę lat temu, cumowało rzeczywiście kilkanaście statków, to teraz w Świnoujściu pozostały 2 czynne kutry rybackie. Jak się to stało? Łatwo zgadnąć: dzięki polityce ograniczenia połowów, która jest wymuszana przez tę samą Unię Europejską. Przez lata rybacy byli zachęcani do złomowania jednostek.
Pozostaje pytanie: po jaką cholerę Unia finansowała inwestycję w rybołówstwo - za nasze między innymi pieniądze - skoro jednocześnie dąży do ograniczenia połowów? Gdzie tu jest logika? Odpowiedź: nie ma w tym żadnej logiki. Po prostu w tak gigantycznej machinie nie ma szans na prowadzenie spójnej polityki. Możliwe są inwestycje sprzeczne ze sobą, powodujące oczywiste marnowanie pieniędzy. Co miasto zrobi z tym basenem portowym - nie wiem. Może to inwestycja na lata? Jak za 50 lat łowiska dorsza i śledzia odnowią się na Bałtyku, to port będzie jak znalazł?


Komentarze
Pokaż komentarze (10)