Grim Sfirkow Grim Sfirkow
48
BLOG

Gaza a sprawa Polska

Grim Sfirkow Grim Sfirkow Polityka Obserwuj notkę 10

Nie podejmuje się rozstrzygać kto ma rację w tym konflikcie. Zresztą cóż to w polityce znaczy "mieć rację"? Mieć rację, znaczy zwyciężyć, wygrać wojną pokój na swoich warunkach. Taką "rację" mają pewnie Żydzi.

W tym konflikcie interesuje mnie co innego. Widać wyraźnie w mediach zmianę języka, jaki mówi się o sprawach Żydów. Stwierdzenia, które kiedyś mogły paść albo w "Naszym Dzienniku" - jako gazecie i tak o opinii nieprzychylnej Żydom, albo w Gazecie Wyborczej - bo ich nikt o antysemityzm i tak by nie posądził, przeszły do głównego nurtu. Nikt już nie boi się prostych i oczywistych prawd, że Żydzi atakują, że mordują cywilów i że racja wcale nie koniecznie jest po ich stronie. Niektórzy, jak Cezary Michalski, nie czują najwyraźniej nowego tonu orkiestry i przebąkują o antysemityzmie. Moim zdaniem niesłusznie.

Uważam, że to dobrze. Dobrze, że o Żydach zaczyna mówić się jak o każdym innym narodzie, że można ich oceniać i to negatywnie i człowiek nie musi tłumaczyć, że nie jest wielbłądem tj. ani od Bubla, ani od innego Tejkowskiego. A pierwszymi, którzy się powinni z tego cieszyć, są Żydzi. Nic tak nie napędza autentycznego antysemityzmu, jak zamykanie ust wszystkim krytykom zarzutami o antysemityzm, tudzież nieustanna nagonka i polowanie na prawdziwych lub domniemanych antysemitów. Zresztą kto wie, czy ta zmiana tonu nie wynika, że w tej sprawie na Zachodzie przeholowano? Przecież to nie w Polsce, ale we Francji podpalono ostatnio synagogę.

Jest to też dobrze dla nas. Jeśli Żydzi stracą status wiecznej ofiary, trudniej będzie im domagać się od państwa polskiego odszkodowań za mienie pożydowskie. A to są konkretne pieniądze, konkretne grunty i nieruchomości, które mogły by stracić gminy, lub skarb państwa. (Poza tym jestem zdecydowanym zwolennikiem reprywatyzacji, ale właścicielom i ich bezpośrednim spadkobiercom, a nie tym którzy się nimi samozwańczo mianują).Zakończenie nieustannego medialnego polowania na antysemityzm może poprawić w ogóle wizerunek Polski, jako kraju tradycyjnie antysemickiego w opinii Zachodu.

Z drugiej jednak strony przypomina mi się powiedzenie, że na psa kij zawsze się znajdzie. Jeśli na Zachodzie dojdzie do przewartościowania stosunku do Żydów, to Polska - wygodny chłopiec do bicia, bo ani embargiem nikomu nie zagrozimy, ani niczym innym -  może stać się obiektem ataku z powodu... filosemityzmu. Przesadzam? Niech zachodni historycy pogrzebią trochę w archiwach, poczytają książki historyczne, dokumenty, to być może dojdą w końcu, że w czasach II RP państwo polskie wspierało ruch syjonistyczny i to przy poparciu większości sił politycznych. W postaniu państwa Izrael (jak najdalej od granic Polski zresztą) polskie władze widziały rozwiązanie palącej kwestii mniejszości żydowskiej w Polsce - mniejszości słabo zintegrowanej, o silnym poczuciu własnej odrębności, ze swoim językiem, silnej gospodarczo, dysponującej poparciem diaspory w bogatych i potężnych krajach, która to mniejszość zaczęła szukać miejsca do stworzenia własnego państwa. Tak tak, może się okazać, że to my, Polacy, jesteśmy po części winni temu co się dzieje w Palestynie. Być może co dociekliwsi Zapadnicy odkryją też poszlaki, wskazujące że korzenie Mosadu tkwią z Oddziale II Sztabu Generalnego (nie wiem czy to prawda, ale jak trzeba psa uderzyć...). Faktem jest, że z Polski do Palestyny szmuglowano broń, a bojownicy żydowscy byli szkoleni w Polsce do roku 1949 - a więc jeszcze na początku komuny.

Być może niedługo będziemy się tłumaczyć oskarżycielom z Cywilizowanych Krajów, że to prawda - przyznajemy się, maczaliśmy palce w rzezi Palestyńczyków, bo nasi dziadkowie aktywnie wspierali powstanie Izraela, ale był u nas taki jeden facet,  nazywał się Dmowski i on uważał, że powstanie żydowskiego państwa w Palestynie, to zły pomysł...

Popieram prawo własności, JOW, niskie podatki, przejrzyste prawo, karanie przestępców. Jestem przeciw uchwalaniu prawa, którego nikt nie będzie przestrzegał (poza frajerami). Nie mam nic przeciw skandynawskiemu modelowi państwa, o ile jego wprowadzanie rozpocznie się od przywrócenia monarchii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka