56 obserwujących
508 notek
753k odsłony
1294 odsłony

"Pokompinować!"

Wykop Skomentuj41

Miałem kiedyś przyjaciela - autentycznego Szkota (mówił po Galeicku, ukończył St.Andrews), któr pracował dla ICL. Spędzał sporo czasu w Polsce i nauczył się podstawowych zwrotów takich jak "nie ma!" albo "trzeba pokompinować".

Niestety, mój przyjaciel już nie żyje - ale kombinowanie pozostało nam chyba we krwi...


    Jakiś czas temu zostałem wysłany na spotkanie w Parlamencie Europejskim.
    Zgodnie z zaproszeniem Unia pokrywała w całości koszty mojej podróży i pobytu (w Brukseli).
Poleciałem podłym i ciasnym samolotem  (ale z tradycjami Avro)  Brussells Airlines  (dawniej Sabena - obecnie własność Lufthansy ) - po powrocie przedstawiłem bilety do zwrotu (wtedy jeszcze były drukowane). 
Po ok. 10 dniach zażądano, abym przedstawił wykorzystane fragmenty "boarding passes" i udowodnił, że moje bilety zostały "wylatane"... Dość często latałem i latam służbowo do różnych krajów rozliczając bilety - ale nigdy nie zachowywałem "boarding passes"!
    Moje wejście do budynku Parlamentu Europejskiego oczywiście odnotowano "w systemie", ale poinformowano mnie, że to nie wystarczy, że muszę dowieść, że bilety wykorzystałem - bo przecież mogłem je zwrócić i przyjechać samochodem!
Gorzej niż za Komuny!
   Na szczęście w biurze Brussells Airlines w Warszawie wydano mi zaświadczenie, że moje bilety zostały "wylatane" i UE zwróciła kasę (niemałą, bo lot był na 3 dni powszednie w/g taryfy "business")...
 

    Jak widać kombinowanie z delegacjami musiało być wówczas powszechne - i chyba tak zostało. Trochę inaczej spojrzałem na zakończoną katastrofą podróż Geremka. Pan R.Czarnecki zawsze mi się kojarzył z małym krętaczem - a więc jego "naciąganie" na delegacjach mnie nie dziwi!

Wykop Skomentuj41
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka