Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden mechanizm:
Oto w 2011 r. np. w okręgu krakowskim (~500 tysięcy wyborców, 8 mandatów) do Sejmu weszła osoba, która uzyskała poniżej 5000 głosów, a więc mniej niż 1% wyborców (dane PKW). Jak silny jest taki „mandat”?
Tak właśnie powstaje wierny wodzom plankton sejmowy! Odpowiednie ułożenie list powoduje „wciąganie” do Sejmu „Miernych, Biernych, ale Wiernych” przez „lokomotywy wyborcze”. System proporcjonalny umożliwia różnym wodzom i ich PolitBiurom takie działania i zapewnienie sobie „maszynki do głosowania”.
Mandat uzyskany w okręgu jednomandatowym ma o wiele większe znaczenie, bo jego uzyskanie wymaga rzeczywistego pokonania kontrkandydatów – ma więc o wiele większą siłę. Wybrani posłowie będą oczywiście zdawać sobie z tego sprawę i trudniej będzie nimi „ręcznie” sterować!
I tego właśnie boją się Wodzowie i ich PolitBiura!





Komentarze
Pokaż komentarze (4)