Jarosła Kaczyński powiedział "Chodzi o to, by nie powstał pomnik, pomnik, który siłą rzeczy będzie pomnikiem Lecha Kaczyńskiego, a pamięci o Lechu Kaczyńskim obecna władza boi się jak diabeł święconej wody. Boi się, bo Lech Kaczyński uosabiał to wszystko, czego zaprzeczeniem jest ona, czyli suwerennej, demokratycznej i sprawiedliwej w swoich stosunkach społecznych Polski".
Zgadzam sie z Prezesem. Jestem przekonany że Komorowski jest przeciwnikiem pomnika Lecha Kaczyńskiego na dziedzincu pałacu prezydeckiego a tym samym jest wrogiem suwerennej i demokratycznej Polski.
Dlatego imperatywem moralnym wszystkich Polaków jest domagac sie tego pomnika.
I ma to być pomnik na miarę dokonań Lecha Kaczyńskiego.
Wydaje sie zatem oczywiste ze ksiaże Józef Poniatowski powinien ustąpić miejsca najwybitniejszemu wspolczesnemu Polakowi, jakim byl niewątpliwie Lech Kaczyński.
To on powinien zasiąść na tym koniu.
Aby prawdzie historycznej uczynić zadość powinien na nim zasiąść wraz z bratem Jarosławem (na zadzie).
Co do tego nie ma watpliwosci wśrod wszystkich prawdziwych Polaków i idea taka na pewno wkrotce zostanie przez PIS zgloszona i zrealizowana.
Jest tylko jeden problem : Gdzie teraz posadzić ksiecia Pepiego?
gdyby nie to że ma rozkraczone nogi (bo siedzi na koniu) mozna by go przeniesc do Łazienek, gdzie sluchałby koncertów chopinowskich. Ale poniewaz nogi są jakie są to ksiecia nie można posadzić na ławeczce, trzeba go wsadzic na coś ... ale na co?
Na palmę przy rodzie de Gaulle'a by ostrzem miecza wskazywał na giełdę? - bzdura.
wot zagwozdka



Komentarze
Pokaż komentarze (2)