Zapamiętajcie, gdyby się na mnie powoływano anonimowo w tv ;)
Argument gł. lewicowy, powtarzany jak mantra np. przez Olejniczaka. Powtarzam za nim z pamięci. Szło jakoś tak, że tarcza nie zwiększa bezpieczeństwa Polski, a nawet zwiększa niebezpieczeństwo, bo taka tarcza, jako budowla wojskowa, w razie konfliktu jest natychmiast celem wroga. Cudne - tylko w takim razie, zlikwidujmy instniejace jednostki wojskowe, lotniska, porty - bo one też są celem pierwszego sortu - w razie co. Jak już nic nie bedzie, mamy pewność, że żadnej bombki na nas wróg nie zrzuci - bo po co pole z burakami bombardować? chyba że stonką.
Druga sprawa - rotacyjny pobyt rakiet Patriot na terenie Polski. Mam wątpilowści.
Po pierwsze: one niby miały by przyjezdżać do nas z Niemiec na miesiąc w gościnę raz na kwartał. Czy zasięg tych rakiet, kiedy są na terenie Niemiec, nie objemuje swoim zasięgiem takiego terytorium jakim można objąć, gdyby wystrzelić je Polski ?
Po drugie : jeżeli nie obejmują, to znaczy, z Polski możemy celniej trafić we wroga na wschodzie niż z Niemiec, to co nam da ten miesiąc w kwartale? będziemy się modlić, żeby nas nie zaatakowano wtedy gdy ich w Polsce nie ma?
27
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)