PO dało Julkemu [to ten co nagrał Karnowskiego].
Z Karnowskim "pożegnali" się po dżentelmeńsku, znaczy Karnowski sam zrezygnował z członkostwa w partii, a Julke dostał dosadne "won".
Bo moi drodzy, któż jest bez grzechu. Biedy Karnowski, taki tam drobiazg, 2 mieszkania, nawet nie było po co wysłuchać Julkego, co ma do powiedzenia nt. Karnowskiego twierdzi Chlebowski ale nagrywać Tuska? - to jest prawdziwe przestępstwo!


Komentarze
Pokaż komentarze (3)