basiaA basiaA
23
BLOG

Regulamin we krwi

basiaA basiaA Polityka Obserwuj notkę 3

Pisze Jan Osiecki:

"Kiedy pojawił się ktoś, kto pisze ze swadą i bez zacietrzewienia - tak ciekawie, że w 10 dni jego strona ma niemal 30 tys. odsłon - kilka osób tak się sfrustrowało własną bezsilnością i brakiem kontrargumentów, że zażądało usunięcia blogera."

Chlip, chlip - wzruszające.

A teraz wyobraźcie sobie jakiś opis seryjnego mordercy dżentelmena o nienagannych manierach, w tle sączy się delikanta muzyka, dżentelmen morderca dokonuje powoli nacięcia skóry ofiary, precyzjnie odsącza krew, aby nie pobrudzić dywanu, itd..

Niee, morderca ów nie działa z zacietrzewieniem, ze swada tak ciekawie opisuje później w swoim pamiętniczku szczegóły wieczoru z ofiarą. 

Że postać, którą obrała sobie za patrona matka-kurka nie jest seryjnym mordercą? Powierzchownie i cieleśnie, bo tak jak morderstwo jest atakiem cielesnym, tak zdrada [ketmana] jest morderstwem mentalnym. 

Warto było podnieść larum, nie ze względu na dorosłych blogerów, którzy matkę kurkę strzepują z ramienia jak pyłek, ale żeby zwrócić uwagę młodych pryszczatych i panieniek nieopierzonych, które dają się nabrać i wzruszają się kiedy im ktoś romantycznie zaciska jedwabny szal na szyi.

Na marginesie, co by wypłynęło z żył Osieckiego jakby mu krwi upuścić?  [w stacji krwiodastwa naturalnie , honorowo] Regulamin. Bardzo go boli naprzykład takie określenie  „won ty bolszewicka hołoto"

Ale co dokładnie ? won?, bolszewicka?, czy hołoto? Jak sobie pan Osiecki wyobraża zapis w regulaminie?

Przy takich dyskusjach regulaminowych warto zacząć i zostać przy słowie na cztery litery. 

 

 

 

basiaA
O mnie basiaA

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka