0 obserwujących
24 notki
33k odsłony
  2614   0

Oszust z Tindera: dlaczego dajemy się oszukiwać?

W ostatnich dniach ogromną popularność na platformie Netflix zdobywa dokument Oszust z Tindera. Dlaczego kobiety dają się tak oszukiwać?

Oszust z Tindera to dokument opowiadający o Izraelskim amancie, który wykorzystywał popularną aplikację randkową do wyłudzania pieniędzy od kobiet. Najpierw były drogie restauracje, podróże prywatnym odrzutowcem, bukiety kwiatów, potem obietnice miłości i wspólnego życia. Wszystko po to, żeby zbudować zaufanie, które oszust następnie wykorzystywał do wyłudzania pieniędzy od ofiar. 

Oszust z Tindera - kim był?

Nasz amant podszywał się pod syna znanego biznesmena działającego w branży handlu diamentami. Jego przyszłe ofiary nie miały świadomości, że za luksusowe kolacje i podróże po świecie płacą inne kobiety, które dały się naciągnąć na wizerunek bogatego biznesmena, który oszust kreował. Wizerunek, który znamy przecież z literatury kobiecej: 50 twarzy Greya czy 365 dni. To tego typu książki wykreowały obraz bogatego, dobrze ubranego i przystojnego dżentelmena jako obiektu pożądania kobiet. To współczesna wersja "księcia z bajki", który zakochuje się w przeciętnej kobiecie i wciąga ją w świat luksusu. 

Właśnie tę wykreowaną wizję wykorzystywał tytułowy Oszust z Tindera do wzbudzania zaufania i wreszcie - wyłudzania pieniędzy od swoich ofiar. To był dobrze przemyślany schemat, który przypominał nawet piramidę finansową: każda kolejna ofiara płaciła za luksusy następnej. Niektóre kobiety straciły "jedynie" kilkanaście tysięcy dolarów, jednak jedna z przedstawionych w dokumencie kobiet zadłużyła się na 250 000 dolarów. Łącznie, szacuje się że sprytny podrywacz wyłudził nawet 10 milionów dolarów. 

Dlaczego więc kobiety padały ofiarą takiego oszustwa? Być może dlatego, że chciały zaznać życia, które znały jedynie z romantycznych filmów i książek. Być może dlatego, że oszust zdawał się angażować w relacje i nic nie wskazywało na to, że będzie prosił o pieniądze. A być może oszust wybierał jedynie te kobiety, które wydawały mu się łatwym celem.

Wasza Beata Matecka

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura