Przewiduję, że ustawa zakazująca "mowy nienawiści" będzie wchodziła tak wartko, jak Trybunał Stanu dla Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro. Przez kilka najbliższych lat pojęcie to będzie używane głównie jako medialna chłosta.
Nie jest zatem istotne, jaka będzie definicja "mowy nienawiści", lecz kto ją sprecyzuje i wysłowi. Mainstreamowe media pośrednio już ujawniły galerię osób, które w naturalny sposób predestynowane są do tej skomplikowanej czynności. Wszyscy, którzy są do nich w opozycji, mogą być nieodwołalnie wrzuceni do tygla "mowy nienawiści". Nie trzymam dłużej w niepewności i poniżej przedstawiam podobizny najważniejszych z tych, którzy w naturalny sposób będą definiowali w Polsce nienawistną mowę:




Komentarze
Pokaż komentarze (2)