Żadne to odkrycie, że polscy dziennikarze mainstreamowi budzą się i zasypiają z Kaczyńskim na ustach. Każde weekendowe wydanie Onetu, to Kaczyński na pierwszym miejscu, czasami ze dwa-trzy miejsca okupują jeszcze inni politycy PiS. Nie inaczej jest u jednego z czołowych indoktrynerów III PRL-bis Tomasza Lisa.
Owszem, zgadzam się, że Jarosław Kaczyński jest czołowym polskim politykiem, ale bezustanne zajmowanie się nim przez oficerów medialnych jest ewidentną fobią, a nie troską o sprawy wspólne. Z drugiej strony, cóż, o leniu Tusku lepiej nie wspominać, bo nie ma co pokazywać, a Komorowski lepiej niech nie wychyla nosa ze swojego "mauzoleum". W razie czego wystarczy, że Kuźniar z Nałęczem przetłumaczą narodowi, o co powinno chodzić prezydentowi. No i Graś dołoży trzy grosze, jak już wysprząta podwórze.
Dziś przedwcześnie obudzono ze snu zimowego Jana Marię Rokitę.
Tytuł u Lisa:
Jan Rokita: Kaczyński wróci do władzy. To nie ulega wątpliwości.
Na stronie głównej Onetu jeszcze lepszy:
Rokita przerywa milczenie: to doprowadzi Kaczyńskiego do władzy.
Lecąc Nałęczem gawiedzi tłumaczy się to tak:
Nie śpij Narodzie, bo Kaczyński u bram, nawet Rokita wybudził się i czuwa!
Werble grają miarowo we wszystkich ośrodkach (u Komorowskiego chyba tam-tamy z Jamajki). Wiadomo, faszyzm za drzwiami, demokracja zagrożona.
Za komuny ludzie mieli lepiej. Tu komunista, tam anty, reszta chlała na umór. No, może tylko z kapusiami był problem, bo poprzebierani. Jedni lepiej, drudzy gorzej. Dziś byli komuniści i ich dzieci poprzebierali się za autorytety i nobliwych biznesmenów, grajki z teatrów uczą nowej historii Polski, a funkcjonariusze z frontu medialnego udają, że nie są częścią władzy.
Tak, jak za komuny, z kłamliwych mediów nie dowiesz się, obywatelu, co kombinuje KC PZPO, za to dowiesz się wszystkiego o "wrogach ludu pracującego miast i wsi". Naprawdę nie wiem, na co Tusk z Komorowskim jeszcze czekają. Wszak najwyższy czas na masówki w zakładach pracy i w szkołach. Nadchodzi ciężki gospodarczo 2013 rok, którego nie da się inaczej przeżyć, jak zintensyfikowanym i skondensowanym Kaczyńskim. Nawet, gdy nie będzie się odzywał, trzeba budzić ze snu, walić w bębny i przypominać, przypominać, przypominać! Tego oczekuje Naród, a nie pracy i chleba.
http://natemat.pl/45019,jan-rokita-kaczynski-wroci-do-wladzy-to-nie-ulega-watpliwosci




Komentarze
Pokaż komentarze (35)