Mniej więcej rok temu świat miał się zakończyć, lecz postanowił trwać dalej, bo zaciekawił go rozwój sytuacji w Polsce. Okazuje się, że zupełnie niepotrzebnie, albowiem nic wielkiego się nie działo.
Finanse
Wbrew oczekiwaniom malkontentów i hurraoptymistów kryzys finansowy uplasował się na poziomie średnim, ale - niestety - jeszcze nas nie minął. Inflacja była większa od przewidywanej, lecz zamiast ostrej recesji, mamy spowolnienie o niskim stopniu dynamiki. Niezbyt dobrze wróży to nowemu, 2014 rokowi, bo jest to akurat rok wyborczy, w którym trzeba rozdawać, a nie zabierać. Rząd, co prawda, nieśmiało zasugerował w budżecie możliwe podwyżki dla budżetówki oraz dla emerytów i rencistów, lecz z drugiej strony ewidentnie planuje zwiększenie obciążeń i stopy inflacji. Czyli jedną ręką da, drugą dwa razy tyle zabierze, jak to u Rostowskiego.
Jednakowoż bogobojni Polacy, dzięki światłym dziennikarzom, i tak dziękują Opatrzności, że nie przyszło im mieszkać w Korei Północnej. Serial złożony z 52 jednogodzinnych odcinków o tym kraju, emitowanych we wszystkich zaprzyjaźnionych stacjach tuż po 20.00, otworzył narodowi oczy, gdzie mógłby być, a gdzie na szczęście jest. To był bardzo dobry pomysł.
Polityka zagraniczna
Minister Sikorski zalecił dyplomatom udzielanie się w jak największym stopniu przez Internet, w tym masowe wykorzystywanie YouTube. Wykupiono nawet w tym celu miejca na superszybkich i niezawodnych serwerach moskiewskich. Nie ma jednak obaw o przechwycenie transmisji, bo polscy kryptolodzy wymyślili po pijanemu nowy sposób szyfrowania danych. Nikt nie jest w stanie złamać tych kluczy!
Sam minister Sikorski boi się wyjazdów zagranicznych, bo jest po prostu rozchwytywany przez różne kluby nocne, które oferują Polsce bajońskie kwoty za występ polskiego ministra w tańcu na rurze. Nie bardzo spodobało się to premierowi Tuskowi, który wolałby, by Polskę utożsamiać jednak z harataniem w gałę, albowiem jest to sport szanowany i etyczny. Kibice widzą jak na dłoni, co dzieje się na boisku, stąd nie ma możliwości na przykład ustawienia meczu, a z tańcem na rurze bywa różnie, zwłaszcza, że Sikorskemu zaproponowano na początek taniec na rurze od Nord Streamu. Nic więc dziwnego, że niegłupi Sikorski postanowił bujać się dalej w Polsce na Twitterze.
Aha, NATO profilaktycznie zaproponowało Polsce wykupienie całości uzbrojenia, albowiem amerykańscy tchórze stracili pewność, w którą stronę broń ta zostanie ostatecznie wycelowana. Na szczęście polskie trio Komorowski-Tusk-Sikorski na oczach całego świata odmówiło - popijając z fantazją rosyjskiego szampana z niemieckich kieliszków.
Polityka wewnętrzna
Tak, jak przewidywano na koniec 2012 roku, rola Tuska osłabła i nadal słabnie, Komorowskiego rosła i nadal rośnie, a Kaczyńskiego pozostaje bez zmian. Z najważniejszych wydarzeń w tym obszarze należy zaliczyć naderwanie ścięgna Achillesa u premiera, wypadnięcie jednego zęba u Kaczyńskiego oraz samowypał w dwururce Komorowskiego. Poza tym - nudy, nudy, nudy, jeśli nie liczyć kilku marszów patriotycznych PiS i kilku przeciwstawnych happeningów Palikota i Kalisza.
Trwają przygotowania do kampanii wyborczej 2014 i oba wrogie obozy nie przebierają w środkach. W dyskontach spożywczych można już dostać skondensowanego Kaczyńskiego w puszce, zaś w mięsnych leży świeży PółTusk wieprzowy. Prezydent Komorowski usiłował pogodzić zwaśnione strony i dwukrotnie zwołał obrady 3D (tak, tak, Komorowski postawił na nowoczesne technologie!), ale do nich nie doszło - ewidentnie z jego winy. Na pierwsze zaspał, a na drugie zapomniał dostarczyć odpowiednie okulary, czego podobno Donald Tusk nie może mu darować. Musi jednak siedzieć cicho, albowiem Bronisław Komorowski po wnikliwej analizie oficjalnie złożył PO propozycję, że oprócz prezydentowania ma jeszcze czas na premierowanie i szefowanie PO. W tym celu planuje się nawet zmiany w Konstytucji, ustanawiając urząd wiceprezydenta, który miałby objąć prof. Nałęcz.
Do sukcesów rządu należy również zaliczyć uporanie się z niepokornymi blogerami. Dzięki odpowiedniemu oprogramowaniu, opracowanemu przy udziale ministra ds. cyfryzacji, treści szkalujące władzę zmieniają się w czasie rzeczywistym na drodze od komputera blogera do serwera w taki sposób, że pokazywane jest prywatne życie blogera. Śmiechu było w narodzie co niemiara, gdy bloger na własne życzenie publikował w Internecie swoje zdjęcia bez gaci lub filmik z nieudanym seksem. Tak czy siak ludzie są coraz bardziej zadowoleni, bo niemal wszyscy Polacy zyskali na kosztach wywózki śmieci, które masowo znikają w nocy.
I tym optymistycznym akcentem witamy Rok 2014!




Komentarze
Pokaż komentarze (7)