Wiceszef ruchu wibratora (jednocześnie były wice Urban), poseł Andrzej Rozenek, złożył donos do rektora Wyższej Szkoły Administracji Publicznej w Ostrołęce prof. Wiesława Opalskiego i zażądał usunięcia prof. Krystyny Pawłowicz z grona wykładowców tej uczelni.
Bardzo spodobała mi się reakcja rektora Wiesława Opalskiego, który już zapowiedział, iż pismo posła Andrzeja Rozenka, wtrącającego się w wewnętrzne sprawy uczelni, najpierw podrze, a później wyrzuci do kosza. I słusznie. Skoro oszołom Rozenek nie zaczekał nawet, by pismo dotarło do adresata i przez media zdążył powiadomić o nim rektora, to znaczy, iż miał tylko jeden cel - charakterystyczny dla ruchu wibratora - czyli zrobić zadymę.
W kraju, w którym szanuje się wolność słowa, mam prawo powiedzieć, że nie znoszę Pigmejów, Eskimosów, lecz także Żydów czy pedałów. Dopóki geje czy lesbijki nie pchają mi się pod nos, dopóty nic mnie nie obchodzi, co tam sobie robią, bo też korzystają z tej samej wolności. Włażąc w przestrzeń publiczną muszą jednak wiedzieć, że jest ona pełna innych ludzi i narażają się na słowa, które wynikają z ich poczucia wolności, a organom państwa nic do tego.
Full respect, prof. Pawłowicz & prof. Opalski!




Komentarze
Pokaż komentarze (14)