Obejrzałem właśnie program Jana Pospieszalskiego "Bliżej", w którym wystąpili: Piotr Śmiłowicz, Bronisław Wildstein, Anita Gargas i Antoni Macierewicz.
Poznawczo program nie oświecił mnie niczym nowym, ale skłonił do zadania tytułowego pytania.
Wiem na pewno, o co nie walczyła komisja Millera i Laska. Na pewno nie walczyła o prawdę! Ten wniosek nie powstał na bazie dyskusji dziennikarzy i polityka, lecz głównie po wysłuchaniu rzecznika prokuratury wojskowej. Tego jestem już pewny, że była to jedna z najbardziej dyletanckich komisji, złożona ze śmierdzących leni, a badających katastrofę o tak wielkim znaczeniu. Tak zapewne zostanie zapisane to w historii Polski.
Domyślam się też, o co obecnie walczy Miller i Lasek. Obaj panowie rozpaczliwie walczą o własne tyłki. Skala zaniechań i zaniedbań, jeśli nawet nie podpada pod przepisy karne, dyskwalifikuje obu z życia publicznego. Obaj panowie nie reprezentowali godnie państwa polskiego i obaj stracili zdolności honorowe. Jestem pewny, iż przyjdzie taki czas, że obu panom każdy uczciwy człowiek będzie miał prawo napluć w twarz.




Komentarze
Pokaż komentarze (23)