Bezapelacyjnie tak jest! Dziś dowiodła tego eurodeputowana PO Róża Thun. Stwierdziła bowiem, że Donald Tusk aktualnie naprawia na forum Unii Europejskiej koszmary, które porobiło PiS, zaś każda krytyka Donalda Tuska osłabia rosnące znaczenie Polski.

Droga (dosłownie!) Pani Thun,
O tym, że znaczenie Polski rośnie, wiemy choćby z publikacji prasowych. Niezależnie od tego, że wstrzymano nam kasę na drogi, dowiedzieliśmy się też, że polskie buractwo z PO pobiło właśnie europejski rekord w przekrętach i od niedawna Polska dzierży palmę pierwszeństwa w trwonieniu unijnej kasy pod stołem (dzięki, Stary Wiarusie!).
Jest się z czego cieszyć, bo polscy rządzący wyprzedzili w przekrętach doświadczonych Włochów, o czym donosi brytyjski The Telegraph. Czy brytyjscy podatnicy też mają milczeć, bo życzy sobie tego Róża Thun, Donald Tusk i cała reszta czerwonoróżowego salonu kłamców PRL-bis?
Dwa razy przeczytałem artykuł, w którym pani Thun wrzeszczy wniebogłosy, iż Hercules Tusk naprawia koszmary pisowskie. Szukałem informacji, o jakich koszmarach ta kobieta mówi. Nic z tego. Ot, typowo lemingowskie zaklęcia poparte antypisowskim paciorkiem. Na tyle stać eurodeputowaną jedynie słusznej partii. Bezrefleksyjnym wyborcom PO z pewnością to wystarczy. Chleba z tego nie będzie, ale dalsze igrzyska murowane. Może nawet uda się rzucić pisowców lwom albo przynajmniej zrobić z nich pochodnie?




Komentarze
Pokaż komentarze (5)