Beem.Deep Beem.Deep
525
BLOG

Premier Tusk czy Naczelny Trampkarz Kraju?

Beem.Deep Beem.Deep Polityka Obserwuj notkę 2

Dotknięty rzekomą boskością Donald Tusk od niemal 6 lat niepodzielnie rządzi Polską. Mam taki zwyczaj, że po ogłoszeniu wyników wyborów i po uformowaniu nowego rządu, każdemu premierowi życzę jak najlepiej, niezależnie od tego, jak szacuję prawdopodobieństwo osiągnięcia przezeń sukcesu. Tak było w przypadku Mazowieckiego, Suchockiej, Olszewskiego, Oleksego, Cimoszewicza, Buzka, Millera, Belki, Marcinkiewicza, Kaczyńskiego czy Tuska. Po prostu, jeśli premierowi uda się osiągnąć sukces (zwłaszcza gospodarczy, ale też np. podniesienie prestiżu Polski), to mnie też będzie lepiej. Nie oznacza to braku sympatii bądź antypatii do poszczególnych premierów, ani też bezkrytycznej wiary w zapowiadane przez polityków "cuda". Uważam, że dzięki takiej postawie łatwiej podsumowywać efekty rządzenia poszczególnych szefów rządu.

Z tej perspektywy Donald Tusk rysuje się jako samodzielny lider w rankingu na najgorszego premiera po 1989 roku. Jestem przekonany, że jeśli najnowszej historii Polski nie będą nauczali dziennikarze Gazety Wyborczej bądź historycy pokroju nadredaktora Adama Michnika albo prezydenta Bronisława Komorowskiego, to premier Donald Tusk bezapelacyjnie uznany zostanie za bezwartościową pacynkę, która premierostwo uznała za życiową okazję do stania się ważnym, a jednocześnie nicnierobienia popartego wrodzonym lenistwem. Donald Tusk zachowuje się bowiem nie jak prawdziwy gospodarz kraju, ale jak lubiący grać w piłkę cieć, któremu przez pomyłkę dano klucze do najważniejszego gabinetu. Dzięki temu zamiast rządu mamy drugi PZPN.

Ostatnie dni stanowią kwintesencję rządzenia Donalda Tuska. Badziewie, totalny brak profesjonalizmu, kompromitacja. Takie określenia słyszałem najczęściej pod adresem stylu rządzenia Donalda Tuska - i nie byli to bynajmniej sympatycy PiS. W grupie tej zmieścił się także mój mechanik samochodowy, człowiek niezbyt interesujący się polityką, ale dotychczas popierający PO.

Moim zdaniem rząd Tuska dotrwa do końca kadencji i to samo w sobie będzie największym sukcesem życiowym tego człowieka, a jednocześnie będzie największą porażką dla Polski. Potem Donald Tusk trafi na swoje miejsce, którym - niestety - nie będzie kryminał, ale też żadne eksponowane stanowisko w Unii.

 

Beem.Deep
O mnie Beem.Deep

1. Nie prowadzę bloga dla trolli, debili i "anonimowych" dziennikarzy oddelegowanych na odcinek. 2. Nie mam czasu na dyskusję z niekumatymi lemingami oraz z osobami, które używają dowolnych argumentów w dowolnej sprawie. 3. Proszę o powstrzymywanie się od ataków personalnych na innych blogerów oraz o merytoryczną dyskusję na główny temat notki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka